Dowiedz Się Kompatybilności Za Pomocą Znaku Zodiaku
W jaki sposób kolektyw medialny Are We Europe uruchomił program członkowski, będąc w zamknięciu?
Biznes I Praca
Przychody z członkostwa w ogólnoeuropejskiej organizacji non-profit są wciąż niewielkie, ale jej finanse nigdy nie były silniejsze.

(Dzięki uprzejmości: Czy jesteśmy Europą)
To studium przypadku jest częścią Raporty odporności , seria z Europejskie Centrum Dziennikarstwa o tym, jak organizacje prasowe w całej Europie dostosowują swoje codzienne operacje i strategie biznesowe w wyniku kryzysu COVID-19.
W skrócie: Ten europejski kolektyw medialny wykorzystał pandemię jako okazję do prowadzenia internetowych grup fokusowych i zbudowania propozycji dla swojego programu członkowskiego, który uruchomił w czerwcu.
Członkostwo Are We Europe, ogólnoeuropejskiego kolektywu medialnego założonego w 2016 r., miało nadejść od dawna. Organizacja non-profit zmagała się wcześniej ze strategią mikrodarowizn, co skłoniło ją do dwukrotnego zastanowienia się nad poszukiwaniem bardziej zrównoważonego modelu.
Pandemia stała się katalizatorem serii grup fokusowych i ankiet, które ostatecznie ukształtowały ich czteropoziomową ofertę członkowską, którą uruchomiono w zeszłym miesiącu. Czytelnicy powiedzieli im, że cenią więź emocjonalną i poczucie przynależności do Europy, więc wiadomości i wezwania do działania podkreślają te uczucia.
W tym miejscu Tara Kelly z Europejskiego Centrum Dziennikarstwa wyjaśniła, jak zespół to zrobił, jednocześnie redagując i publikując wydanie kwartalnika drukowanego.
Czy jesteśmy Europą? jest fundacją medialną non-profit z siedzibą w Brukseli, która informuje o zmieniającym się charakterze tożsamości europejskiej. Założona w 2016 roku przez grupę holenderskich przyjaciół uniwersyteckich, ma na celu promowanie transgranicznego opowiadania historii za pośrednictwem swojego kwartalnika drukowanego i internetowego magazynu.
Posiada dedykowany zespół podstawowy składający się z 12–14 członków zespołu pracujących w pełnym i niepełnym wymiarze godzin, zaangażowanych w wiele projektów redakcyjnych, w tym nad marką studio treści i inne projekty partnerskie. Niedawno z powodu pandemii ograniczył ten pełnoetatowy zespół do pięciu głównych niezależnych redaktorów. Pozostałe siedem do dziewięciu osób nadal pracuje nad konkretnymi projektami w razie potrzeby.
Treści multimedialne i pisemne do kwartalnika i strony internetowej Are We Europe są tworzone przez transgraniczną sieć 800 pisarzy i twórców, którzy są powiadamiany e-mailem, gdy pojawią się nowe możliwości . Napisana po angielsku, publikuje głównie obszerne felietony, a także podcasty, filmy i eseje fotograficzne, a także krótkie opowiadania lub okazjonalne opinie.
Historie te starają się łączyć lokalne, narodowe i ponadnarodowe historie poprzez osobiste opowieści, krytykę społeczną i dogłębną analizę. Założyciele uważają, że Europa nie musi być nudna i nie powinna skupiać się na „Brukseli, Brexicie i najświeższych wiadomościach”.
Are We Europe jest wolne od reklam i jest finansowane z trzech głównych źródeł przychodów:
- Dotacje lub dotacje od fundacji i spółek (40%), w tym organizacji takich jak Fundacja Roberta Boscha , Europejska Fundacja Kultury , Fundacja Adessium , SVDJ (Fundusz Stymulacyjny dla Dziennikarstwa) oraz Fundacja Bertelsmanna .
- Tworzenie branded content (40%) dla klientów, w tym think tanków, ekologicznych organizacji pozarządowych i innych organizacji zaangażowanych na poziomie europejskim.
- Sprzedaż i prenumerata czasopism kwartalnych (20%) do dystrybutorów w całej Europie oraz poprzez niedawno uruchomione subskrypcje członkowskie.
Zarabia też na swojej przestrzeni coworkingowej, KANO w Brukseli.
Dzięki 15 000 odsłon miesięcznie i 8 000 unikalnych widzów Are We Europe przyciąga niszową publiczność anglojęzycznych, wykształconych milenialsów z Europy. Typowy czytelnik mówi wieloma językami, zwykle jest młodym profesjonalistą i często brał udział w Wymiana studencka Erasmus . Większość jego odbiorców to osoby w wieku 25-35 lat (60%). Analityka cyfrowa pokazuje również, że ma więcej czytelników kobiet (57%) niż mężczyzn (43%). Najczęściej odwiedzane strony internetowe to Holandia, Belgia, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Niemcy i Francja.
Ze względu na szybki charakter pandemii redaktorzy Are We Europe początkowo mieli trudności ze znalezieniem najlepszego sposobu reagowania na COVID-19 i zaplanowania zasięgu dla magazynu drukowanego i internetowego.
Zauważyli jednak kilka pozytywnych trendów, które pojawiły się podczas pandemii, w tym inicjatywy wolontariuszy, debaty na temat równości i globalnego ocieplenia. Zespół wykorzystał te tematy jako temat specjalnego wydania magazynu zatytułowanego Srebrna podszewka chodziło o europejskie inicjatywy wolontariackie i solidarnościowe podczas pandemii. Zbadano rozwiązania stosowane na poziomie lokalnym i czego inne kraje mogą się z nich nauczyć. Zajęła się tym poprzez historie drukowane, online, wideo i podcasty.
Wydanie drukowane, opublikowane w czerwcu, zawierało około 25 artykułów, artykułów i esejów fotograficznych oraz zostało uzupełnione materiałami wideo i podcastami online. Jedna historia dotyczyła tego, jak Fani piłki nożnej zjednoczyli się, aby zbudować szpitale polowe i inny jak 50 gazet ulicznych w całej Europie próbowało wkroczyć i pomóc szorstkim śpiochom . Kolejna długa lektura, zatytułowana 'Klub Samotnych Serc' opowiadał o tym, jak wolontariackie telefony zaufania w Polsce, Niemczech i we Włoszech oferują prostą ludzką rozmowę nie tylko osobom starszym, ale także młodszym, którzy borykali się z samotnością podczas blokady.
Dla zespołu Srebrna Podszewka była okazją do pokazania doświadczeń europejskiej solidarności podczas pandemii. Aby sfinansować koszty redakcji i druku wydania, Are We Europe wygrało grant w wysokości 5000 USD na pokrycie COVID-19 od Rozwiązania Dziennikarstwo Sieć .
W marcu i kwietniu, gdy liczba przypadków COVID-19 wzrosła w całej Europie, zespół zaczął dyskutować, jak może wyglądać program członkowski. Czerpiąc inspirację z innych organizacji członkowskich, takich jak Korespondent oraz Opóźnione wynagrodzenie , rozmawiali o tym, czy członkostwo jest właściwą ścieżką, oraz o wcześniejszych doświadczeniach w pozyskiwaniu przychodów czytelników w 2017 roku.
Wtedy Are We Europe szukało mikrodarowizn za pośrednictwem Patreona, prosząc czytelników, aby kupowali pisarzom kawę podczas czytania artykułu („Podobało ci się czytanie tego artykułu? Rozważ kupienie Marcie filiżanki kawy”). To podejście nie przyniosło większego sukcesu.
W ciągu tych dwóch miesięcy redaktor ds. zaangażowania w Are We Europe i menedżer programu członkostwa zorganizowali serię internetowych grup fokusowych z czytelnikami, aby zrozumieć ich potrzeby. Za pomocą Google Hangouts zapytali, jak czytelnicy postrzegają magazyn i z czym może wiązać się członkostwo. Odkryli, że artykuły i interaktywne historie z magazynu są podstawą członkostwa, ale społeczność ceniła pracę Are We Europe za jej emocjonalny związek i poczucie przynależności. Rozmówcy zauważyli również, że docenili, w jaki sposób treści Are We Europe rezonowały z nimi i czuli, że dają im coś, czego krajowe media nie są w stanie.
Wysłali również dwie ankiety z pytaniami typu „Dlaczego prenumerujesz magazyn Are We Europe?” i „Czego chcesz od członkostwa w Are We Europe?” Spostrzeżenia z wywiadów i ankiet pomogły zespołowi opracować program członkostwa.
W czerwcu Are We Europe rozpoczęło członkostwo w połączeniu z Stały nośnik , platforma dla niezależnych twórców, z następującymi czterema poziomami:
- Fan: Wesprzyj jego pracę (3 euro miesięcznie / 30 euro rocznie)
- Członek: Odbierz magazyn, uzyskaj dostęp do treści multimedialnych i podaruj jedno członkostwo (5 EUR miesięcznie / 48 EUR rocznie)
- Editor's Circle: Wszystko w planie członkowskim plus dostęp do przyszłego kanału Telegram w celu interakcji z redaktorami i innymi współtwórcami (10 EUR miesięcznie / 96 EUR rocznie)
- Solidarność: Odbierz osobistą wiadomość wideo od zespołu Are We Europe, zdobądź magazyn drukowany, uzyskaj dostęp do kręgu redaktorów i podaruj trzy członkostwo (25 EUR miesięcznie / 300 EUR rocznie)
Chociaż wszystkie treści na stronie są bezpłatne, niepłacący czytelnicy są zachęcani do zarejestrowania się i zostania członkiem w celu wspierania jej pracy. Zmienili również przekaz, aby odzwierciedlić temat najnowszego wydania magazynu.

(Dzięki uprzejmości: Czy jesteśmy Europą)
Zespół zdecydował się pójść z Stały ponieważ ma płynną integrację, opcję miękkiej zapory i opcje płatności dla wielu różnych krajów. Mogli również porozmawiać z jednym ze współzałożycieli podczas badania publiczności, co pomogło im zdecydować, że jest to dla nich odpowiednie. Pomógł również fakt, że jest to platforma z siedzibą w Europie, w przeciwieństwie do Patreona.
Are We Europe ma 57 członków na Steady i kolejnych 109 na innych platformach. Jest za wcześnie, aby powiedzieć, kim są ci ludzie, ale zespół przeprowadzi drugą rundę badań użytkowników pod koniec lipca, co powinno dać im jaśniejszy obraz.
Are We Europe zmodyfikowaliśmy swój długoletni biuletyn podczas pandemii. Zapowiadany jako „powolny kryzys informacyjny”, w którym zespół zastanawia się nad najnowszymi wiadomościami i linkami do artykułów z magazynu, zespół przyjął również bardziej podnoszący na duchu i pełen nadziei ton, zgodnie z wydaniem magazynu The Silver Lining.
Dodano również nową funkcję — Opowiadacz tygodnia — jako sposób na zaprezentowanie jednego z ponad 800 współpracowników, którzy są częścią kolektywu medialnego Are We Europe. Przedstawienie ich w ten sposób i powiązanie z ich portfolio było kolejną szansą, aby dać im platformę, na którą Are We Europe zasługiwali.
W okresie blokady Are We Europe zostało również partnerem Lato Solidarności , pierwsza wyskakująca inicjatywa medialna dotycząca opowiadania historii na całym kontynencie. Ideą stojącą za tym jest zbieranie i udostępnianie ludzkich historii z całej Europy przez całe lato 2020 roku. Pomysł był pomysłem Natalie Nougayrède, członkini rady redakcyjnej The Guardian, i został opracowany przez organizacje filantropijne, w tym Europejska Fundacja Kultury , Fundacja Hippocrene i Akademia Roberta Boscha . Are We Europe stworzyło branding dla projektu pop-up, a także Strona internetowa i kilku redaktorów pracuje nad projektem w niepełnym wymiarze godzin przez następne dwa miesiące.
Członkostwo w Are We Europe powstawało od dawna, jeszcze przed pandemią. Ale COVID-19 posłużył jako katalizator do miękkiego startu. Do tej pory nie było marketingu czterech poziomów, a wszyscy obecni członkowie zapisali się organicznie za pośrednictwem wezwania do działania na stronie internetowej Are We Europe oraz za pośrednictwem wyskakujących okienek w artykułach.
We wrześniu zostanie uruchomiona kampania zachęcania do członkostwa z jaśniejszą propozycją po przeprowadzeniu większej liczby testów użytkowników i grup fokusowych. W przyszłości, jeśli Are We Europe będzie w stanie zebrać wystarczające dochody dzięki swojemu programowi członkowskiemu, planuje wstępnie finansować określone problemy za pomocą tematów i pomysłów pozyskiwanych od odbiorców za pośrednictwem poziomu członkostwa Editor’s Circle.
Półtora roku temu Are We Europe utworzyło brukselską przestrzeń coworkingową o nazwie KANO skierowany do twórców, twórców mediów i freelancerów. Służył również jako siedziba organizacji przed pandemią. W przestrzeni odbywają się takie wydarzenia, jak warsztaty pisania, speed networking, sesje jogi i inne wydarzenia społecznościowe, które są znaczącym źródłem przychodów dla organizacji.
Od czasu wybuchu pandemii wydarzenia zostały odwołane, a dochody utracone z powodu zamknięcia przestrzeni coworkingowej. Jednak zespół niedawno renegocjował czynsz z właścicielem i wielu współpracowników wróciło po zakończeniu początkowej blokady.
Zamknięcie biura Are We Europe w Brukseli i zabranie pilota do redakcji było trudną zmianą i ostatecznie doprowadziło do zmniejszenia zespołu ze zwykłych 10-12 osób do bardziej oddanego i mniejszego zespołu pięciu niezależnych redaktorów. Grupa odkryła, że przebywanie w biurze nie było koniecznością i mogli usprawnić swoje działania za pomocą cyfrowych narzędzi komunikacyjnych, takich jak Slack i Zoom. Pandemia skłoniła współzałożycieli do przemyślenia sposobu, w jaki organizują zespół oraz jak go powiększają i zmniejszają w zależności od projektów, które mają i potrzebnej wiedzy.

Kyrill Hartog, redaktor naczelny i współzałożyciel Are We Europe (Dzięki uprzejmości: Are We Europe)
„Pandemia była okazją do potwierdzenia naszego zaangażowania w naszą misję i potrzeby prawdziwie europejskiej sprawozdawczości transgranicznej w celu przezwyciężenia podziałów krajowych. Daliśmy czytelnikom nadzieję i rozwiązania, zamiast skupiać się tylko na tym, co nie jest pracujący. Zbliżyliśmy się również o krok do naszego celu, jakim jest budowanie trwałej, długoterminowej współpracy z innymi kluczowymi partnerami medialnymi. Będziemy nadal stopniowo budować paneuropejski ekosystem medialny”.
– Kyrill Hartog, redaktor naczelny i współzałożyciel Are We Europe
To studium przypadku zostało opracowane przy wsparciu Fundacja Evens . Został pierwotnie opublikowany przez Europejskie Centrum Dziennikarstwa na Średni i jest publikowany tutaj pod hasłem Licencja Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 2.0 . Poynter Institute jest również sponsorem fiskalnym Podręcznik weryfikacji .
Wyjaśnienie: Ten artykuł został zaktualizowany w celu wyjaśnienia, ilu pełnoetatowych pracowników pracuje w We Are Europe i jakie są ich role. Został również zaktualizowany, aby dodać nazwę do listy fundacji i partnerstw współpracujących z organizacją.