Dowiedz Się Kompatybilności Za Pomocą Znaku Zodiaku
Pęd do dezynfekcji nas zatruwa. Wezwania do kontroli zatruć są coraz częstsze.
Biuletyny
Do tego bitwa o darmowe i nieograniczone książki online, co się stanie, jeśli pandemia zbiegnie się z sezonem huraganów i nie tylko

Sterling Henderson, 27 lat, czyści sprzęt do siłowni w Bodyplex Fitness Adventure w piątek 24 kwietnia 2020 r. w Grayson w stanie Georgia. (Zdjęcie AP/Sudhin Thanawala)
Pokrycie COVID-19 jest codziennym briefingiem Poyntera na temat dziennikarstwa i koronawirusa, napisanym przez starszego wydziału Ala Tompkinsa. Zarejestruj się tutaj, aby dostawać go do Twojej skrzynki odbiorczej każdego ranka w dni powszednie.
Jeszcze zanim prezydent Donald Trump wspomniał, że wstrzykiwanie ludziom środków odkażających może być warte studiowania, telefony do ośrodków zatruć były coraz częstsze, według Centers for Disease Control and Prevention .

(Dzięki uprzejmości: Centers for Disease Control and Prevention)
Wezwania wzrosły jeszcze bardziej po oświadczeniu prezydenta, podała NPR:
Nowy Jork twierdzi, że jego centrum kontroli zatruć otrzymało większą niż zwykle liczbę telefonów w dzień po tym, jak prezydent Trump spekulował, że wstrzykiwanie domowych środków dezynfekujących może być leczeniem koronawirusa.
Miejski Wydział Zdrowia i Higieny Psychicznej poinformował, że w 18-godzinnym okresie kończącym się o godzinie 15:00. W piątek centrum kontroli zatruć zarejestrowało 30 przypadków. Obejmowały one dziewięć „konkretnie dotyczących narażenia na Lysol, 10 przypadków konkretnie dotyczących wybielaczy i 11 przypadków dotyczących narażenia na inne środki czystości w gospodarstwie domowym”, powiedział NPR rzecznik departamentu Pedro F. Frisneda. Porównuje się to z zaledwie 13 przypadkami w tym samym przedziale czasowym rok temu.
Niektóre z problemów wynikały z niewłaściwego stosowania środków dezynfekujących, niektóre pochodziły od ludzi wierzących w internetowe bzdury, a niektóre pochodziły od dzieci, które spożywały toksyczne substancje.
CDC porównało połączenia z tych samych okresów w 2019 i 2020 r. i stwierdziło: „Dzienna liczba telefonów do ośrodków zatruć gwałtownie wzrosła na początku marca 2020 r. w związku z narażeniem zarówno na środki czyszczące, jak i dezynfekujące”.
W raporcie stwierdzono, że największy odsetek połączeń dotyczył dzieci w wieku poniżej 5 lat. Największy wzrost połączeń dotyczył wybielaczy i środków do dezynfekcji rąk. Większość rozmów dotyczyła inhalacji, a nie spożycia.
CDC opowiedziało o jednym przypadku, który dotyczył osoby, która moczyła właśnie zakupione produkty, kiedy została ogarnięta oparami z mieszaniny 10% wybielacza, octu i gorącej wody. Wybielanie jedzenia to przesada — CDC powiedział, że nie ma dowodów że COVID-19 przenosi się z żywności na ludzi.
W drugim przypadku przedszkolak najwyraźniej wypił środek do dezynfekcji rąk na bazie alkoholu i był hospitalizowany przez kilka dni.
CDC stwierdziło, że bez wątpienia udokumentowane przypadki są niedoszacowaniem całkowitej liczby ekspozycji od czasu rozprzestrzenienia się COVID-19, ponieważ badanie to liczyło tylko połączenia z centrami zatruć i nie obejmuje wizyt w izbach przyjęć, pilnych zabiegów w ośrodkach opieki ani wizyt u lekarza rodzinnego.
Swoją drogą, znalazłem tę historię czytając Raport Tygodniowy Zachorowalność i Śmiertelność, które jest dobrym miejscem do znalezienia najnowszych badań.
Słuchaj, to poważna sprawa. W Iranie, kiedy ludzie coraz bardziej przestraszyli się rozprzestrzeniającego się wirusa, zaczęli nabierać się na niebezpieczne środki zaradcze. Irańskie media podały, że 300 osób zmarło, a co najmniej tysiąc zachorowało po wypiciu metanolu w oparciu o pogłoski, że wyleczy lub zapobiegnie wirusowi. Associated Press ma swoją historię młodego chłopca, który został oślepiony miksturą, którą podarowali mu rodzice.
Kilka tygodni temu, ogłoszono Internetowe Archiwum uruchomiłaby „Narodową Bibliotekę Ratunkową”, którą opisał jako „zbiór książek, które wspierają zdalne nauczanie w sytuacjach awaryjnych, działania badawcze, niezależne stypendia i stymulację intelektualną, podczas gdy uniwersytety, szkoły, ośrodki szkoleniowe i biblioteki są zamknięte”.
National Emergency Library podniosła poprzeczkę w zeszłym tygodniu, ogłaszając, że zawiesi listy oczekujących na prawie 1,5 miliona książek. Teraz kopie mogą być sprawdzane przez nieograniczoną liczbę pożyczkobiorców jednocześnie.
W ciągu weekendu autorzy zaczęli mówić, nazywając to piractwem prawnym. Gildia autorów wydał oświadczenie że wspomniani pisarze borykają się teraz bardziej niż zwykle z powodu utraty wycieczek z książkami i wystąpień przemawiających, które uzupełniają sprzedaż książek.
Cech Autorów napisał:
A teraz mają połknąć tę nową pigułkę, która pozbawia ich praw do wprowadzania swoich książek do formatów cyfrowych, tak jak robi to setki autorów z listy średniej, gdy ich książki kończą się nakładem, i która niemal gwarantuje dochody autora i dochody wydawców. spadnie jeszcze bardziej.
Internet Archive wykorzystuje globalny kryzys do rozwijania ideologii praw autorskich, która narusza obowiązujące prawo federalne i szkodzi większości autorów. Fałszywie przedstawił charakter i legalność projektu poprzez oszukańczą kampanię reklamową. Pomimo sprawiania wrażenia, że rozszerza dostęp do starszych i należących do domeny publicznej książek, duża część książek w Otwartej Bibliotece to w rzeczywistości najnowsze książki objęte prawami autorskimi, na których wydawcy i autorzy polegają w celu uzyskania krytycznych przychodów. Działając jako witryna piracka — której i tak jest już zbyt wiele — Archiwum Internetowe depcze prawa autorów, rozdając ich książki światu.
Archiwum internetowe odepchnięty :
To ogromna i historyczna awaria. Według IMLS Ankieta dotycząca bibliotek publicznych FY17 (ostatni rok podatkowy, za który dane są publicznie dostępne), w FY17 w amerykańskich bibliotekach publicznych znajdowało się ponad 716 milionów fizycznych książek. Korzystając z tych samych danych, które pokazują 2-3-procentowy spadek zasobu zbiorów rocznie, możemy oszacować, że biblioteki publiczne mają na półkach około 650 milionów książek w 2020 roku. Obecnie 650 milionów książek płaci podatki obywatele zapłacili za dostęp, który leżą na półkach w zamkniętych, niedostępnych dla nich bibliotekach. A to tylko w bibliotekach publicznych.
I tak, aby zaspokoić tę bezprecedensową potrzebę na niespotykaną dotąd skalę, zawiesiliśmy listy oczekujących w naszej kolekcji pożyczek. Zgodnie z przewidywaniami krytycy, w tym Gildia Autorów i Stowarzyszenie Wydawców Amerykańskich, wydali oświadczenia ( tutaj oraz tutaj ) potępiając Narodową Bibliotekę Ratunkową i Internetowe Archiwum. Oba stwierdzenia zawierają fałsz, który jest szeroko rozpowszechniany w Internecie. Aby przeciwdziałać dezinformacji, zajmujemy się tutaj najbardziej rażącymi punktami, a także zaktualizowaliśmy nasze FAQ .
Jedno ze stwierdzeń sugeruje, że nabyłeś swoje książki nielegalnie. Czy to prawda?
Nie. Książki w Narodowej Bibliotece Ratunkowej zostały nabyte w drodze zakupu lub darowizny, tak jak w tradycyjnej bibliotece. Archiwum internetowe przechowuje i digitalizuje posiadane książki i udostępnia te skany użytkownikom do wypożyczenia online, zwykle pojedynczo. Ten próg zadłużenia został zawieszony do 30 czerwca 2020 r. lub do końca stanu wyjątkowego w USA.Czy Archiwum Internetowe jest biblioteką?
TAk. Internet Archive jest publiczną organizacją charytatywną 501(c)(3) non-profit i jest uznawana przez rząd za bibliotekę.Jaka jest podstawa prawna cyfrowego wypożyczania w Internet Archive w normalnych czasach?
Koncepcja i praktyka kontrolowane pożyczki cyfrowe (CDL) istnieje od około dekady. Jest to system podobny do wydruku, w którym biblioteka wypożycza cyfrową wersję posiadanej książki jednemu czytelnikowi na raz, przy użyciu tych samych zabezpieczeń technicznych, z których korzystają wydawcy, aby zapobiec dalszej redystrybucji. Doktryna prawna leżąca u podstaw tego systemu to dozwolony użytek, jak wyjaśniono w Oświadczenie o stanowisku w sprawie kontrolowanych pożyczek cyfrowych.Czy CDL narusza prawo federalne? A co z orzeczeniami apelacyjnymi?
Nie, i wielu ekspertów od praw autorskich Zgodzić się . CDL opiera się na zestawie ostrożnych kontroli, które mają naśladować tradycyjny model wypożyczania bibliotek.
Powinienem zauważyć, że pierwsze wydanie mojej książki „Dąż do serca” znajduje się w bezpłatnej pamięci podręcznej Archiwum Internetowego. Został wydany w 2002 roku i jest trochę nieaktualny (ostatnio opublikował trzecią edycję ). Po prostu nie przeszkadza mi to, że starsza, wyczerpana książka jest dostępna za darmo, jeśli pomaga gdzieś studentowi dziennikarstwa.
Ale osobiście, jako pisarz, odczuwam ból tych autorów. To, że chcą otrzymać rekompensatę, nie oznacza, że są przeciwni czytaniu. Największym problemem jest zawieszenie przez Archiwum Internetowe listy oczekujących na książki, co oznacza, że może krążyć nieograniczona liczba bezpłatnych wersji książki.
A argument Archiwum Internetowego, że podatnicy zapłacili za dostęp do książek w bibliotece, ale nie mają do nich dostępu, nie oznacza dla mnie, że książki są teraz uczciwą grą w kopiowaniu i rozpowszechnianiu. Biblioteki umożliwiają również pobieranie aktualnych hitów filmowych i muzycznych. Jak darmowe książki, kiedy oglądanie filmów (zwykle filmy dokumentalne/edukacyjne) i muzyka istnieją ograniczenia co do tego, ile można pobrać tygodniowo i jak długo trwają przed cyfrowym wyparowaniem. Najpopularniejszym programem muzycznym w bibliotece jest Freegal, co jest skrótem od „wolnego i legalnego”.
Dziennikarze mogą dostosować tę historię na kilka sposobów. Jeden jest z punktu widzenia autorów i jak starają się utrzymać czeki na czynsz. Drugi to napisanie historii, która skupia się bardziej na zdobywaniu bezpłatnych książek, filmów i muzyki z bibliotek publicznych i archiwum internetowego.
W ostatnich tygodniach gwałtownie wzrosła liczba wypożyczeń książek wirtualnych. A biblioteki są ważnym źródłem dostępu do internetu dla osób, które go nie mają. Amerykańskie Stowarzyszenie Bibliotek powiedziało: „Przy ponad 20 milionach osób, które nie mają dostępu do szerokopasmowego Internetu w domu, biblioteki publiczne są często jedynym źródłem bezpłatnego dostępu do komputerów i Internetu — organizując prawie 258 milionów sesji komputerowych w ciągu jednego roku”.
Może to należeć do kategorii „o cholera, nie pomyślałem o tym”. Został nam nieco ponad miesiąc od rozpoczęcia sezonu huraganów 1 czerwca, a planiści awaryjni zaczęli zastanawiać się, co się stanie, jeśli huragan uderzy, a my nadal jesteśmy w jakiejś wersji trybu pozostania w domu.
Jared Moskowitz, dyrektor Departamentu Zarządzania Kryzysowego na Florydzie, podnosi tę możliwość, ponieważ planuje, co się stanie, jeśli nastąpi ewakuacja burzowa i ludzie nie będą mogli bezpiecznie zebrać się dziesiątkami lub setkami w siłowniach lub centrach kongresowych. Doniesiono o telewizji WFOR w Miami :
Powiedział, że w schroniskach państwo musiałoby zapewnić ludziom maski i inny sprzęt ochronny oraz monitorować temperaturę, jeśli śmiertelna choroba układu oddechowego nadal występuje.
„Wykonywanie wszystkich tych rzeczy nie oznacza, że COVID-19 nadal nie może dostać się do masowego schronienia, a jeśli zmierzysz czyjąś temperaturę, a jej temperatura jest wysoka, czy kierujesz ją do schronu tylko dla COVID-19? To są rzeczy, które badamy” – powiedział Moskowitz.
Moskowitz powiedział, że stan prowadzi rozmowy z Federalną Agencją Zarządzania Kryzysowego, aby sprawdzić, czy może uruchomić program pomocy dla przesiedleńców, którzy przeżyli katastrofę, zanim burza spadnie na ląd. Program federalny umożliwiłby stanowi umieszczanie ludzi w hotelach przy pomocy funduszy federalnych.
„Dobrze byłoby również pomóc branży (hotelowej) w stanie” – powiedział.
Niepokojący jest również transport do schronów.
Moskowitz powiedział, że stan może chcieć porozmawiać z firmami oferującymi wspólne przejazdy, takimi jak Uber, aby uniknąć gromadzenia się zbyt wielu osób w autobusach lub wahadłowych do iz schronisk.
Planiści z Florydy zastanawiają się, czy wolontariusze pojawiliby się, aby pomóc po huraganie, jeśli nadal jesteśmy w ferworze pandemii.
To jest dokładnie ta historia, która może skłonić ludzi do myślenia o przygotowaniu, więc nie wszyscy spieszymy się z zakupami pop-tartów, papieru toaletowego i piwa przed burzą. W moim domu tutaj w St. Petersburgu na Florydzie właśnie opróżniamy naszą spiżarnię burzową w 2019 roku i zaczęliśmy dodawać trochę co tydzień w sezonie burzowym 2020. Kiedy ludzie mają napięty budżet, gromadzenie zapasów w pośpiechu jest przytłaczające. Ale zacznij odkładać kilka niezbędnych zapasów co tydzień, a przed sezonem sztormowym będziesz gotowy.
Zastanawiam się, jak rzeczy, których nauczyłeś się pracując zdalnie, przydadzą się w tym sezonie burzowym. Teraz, siedząc w schronie przed burzą, może być możliwe stworzenie wiadomości lub posta na stronie internetowej newsroomu.
Moja koleżanka z Poyntera Barbara Allen śledzi, które szkoły podjęły decyzje o tym, jak będą prowadzić zajęcia jesienią. Zgłosiła:
Cal State Fullerton i San Jose State planują zdalnie semestr jesienny, Purdue i Mizzou planują osobiste zajęcia na terenie kampusu; Harvard i Boston rozważają semestry jesienne, które rozpoczną się w styczniu, podczas gdy Teksas, Yale i George Washington ogłoszą zdecydowane plany w nadchodzących tygodniach.
Otrzeźwiająca rzeczywistość zaczyna się zadomowić. Sondaż Znaleziono American Association of Collegiate Registrars and Admissions Officers :
58% rozważa lub już zdecydowało się pozostać w pełni online na jesień 2020 r.
62% rozważa zmniejszenie lub zmniejszyło liczbę kursów stacjonarnych na jesień 2020 r.
73% rozważa zwiększenie lub zwiększyło liczbę kursów online i/lub zdalnych na jesień 2020 r.
Teraz, powiedzmy sobie jasno, istnieje znacząca różnica między „rozważaniem” a „już zdecydowałem”, aby pozostać w pełni online.
Dla uczelni do semestru jesiennego nie jest daleko — już jest. Szkoły muszą wiedzieć, jakie zajęcia będą oferować, kto będzie ich nauczał i ilu uczniów będzie potrzebowało mieszkań, a szkoły podejmują decyzje o tym, kogo przyjmą do zapisów.
Oto więcej danych z ankiety AACRAO pokazujących, że wielu studentów siedzi teraz na uboczu. W połowie szkół zapisy w okresie letnim spadły, a 45% stwierdziło, że zapisy jesienne spadły w stosunku do ubiegłego roku.

(Dzięki uprzejmości: American Association of Collegiate Registrars and Admission Officers)
DO Dokument roboczy Cornella opublikowany 11 kwietnia wykazał, że kampusy są sieciami „małego świata”, z dużą ilością interakcji między studentami w bliskim sąsiedztwie. Jak dużo? W Cornell przeciętny uczeń siedzi na zajęciach z ponad 500 innymi uczniami tygodniowo. „Przeciętny uczeń może „dotrzeć” tylko do około 4% innych uczniów dzięki wspólnemu kursowi, ale 87% uczniów może dotrzeć do siebie w dwóch krokach, za pośrednictwem wspólnego kolegi z klasy” – mówi socjolog Cornell Kim Weeden, współpracownik -autor pracy roboczej. „W trzech krokach to 98%”.
Żadna instytucja nie będzie chciała, aby jej akademiki były kolejnym obiektem z bliskimi warunkami mieszkalnymi – takimi jak statki wycieczkowe, domy opieki i więzienia – w których wystąpi poważna epidemia.
„Pomysł, że będziemy mieli tradycyjne otwarcie jesienne, jest prawdopodobnie fantazją” – powiedział (Brian A.) Sponsler z Komisji Edukacji Stanów Zjednoczonych.
Jeśli kampusy nie zostaną ponownie otwarte, wielu studentów zdecyduje, że to dobry czas na rok przerwy. Nikt nie chce płacić 60 000 dolarów za zajęcia Zoom. Spadek liczby zapisów będzie gwałtowny, ale będzie się różnić w zależności od regionu, powiedział Mildred García, prezes Amerykańskiego Stowarzyszenia Państwowych Szkół i Uniwersytetów.
USA Today powiedział niektóre szkoły, zazwyczaj mniejsze, które mogą dokonywać zmian instytucjonalnych szybciej niż duże szkoły, rozważają nowe sposoby łączenia nauczania osobistego i nauczania zdalnego.
Kilka uczelni rozważało opóźnienie rozpoczęcia semestru jesiennego lub jego skrócenie.
Prezydent Utah State University powiedziała studentom i pracownikom, że zajęcia mogą być mniejsze i spodziewa się, że „ludzie wrócą do kampusu, ale nie na duże, swobodnie poruszające się sposoby, jakie mieliśmy kiedyś”. Dziennik Herolda.
Zmiany są już na miejscu w Beloit College w Wisconsin. Semestr rozpocznie się później niż zwykle, a studenci nie będą uczęszczać na tradycyjny czterodaniowy semestr, powiedział Eric Boynton, rektor i dziekan uczelni.
Zamiast tego semestr zostanie podzielony na pół: studenci wezmą dwa bardziej intensywne kursy w ciągu pierwszych siedmiu tygodni i dwa kolejne.
W Wyższej Szkole przedstawiono 15 możliwych sposobów aby szkoły poradziły sobie z semestrem jesiennym. Na skrajnościach znajdują się: „wszystko staje się wirtualne” i „będziemy prowadzić biznes jak zwykle”. Ale inne opcje, których nie brałem pod uwagę, dopóki nie przeczytałem tego, to: seniorzy tylko na kampusie, studenci tylko na kampusie, studenci pierwszego roku tylko na kampusie (aby zapewnić pierwszorocznym dobry start w college'u) oraz rozpocząć online i zakończyć semestr osobiście. Jeszcze inna opcja obejmuje zorganizowany rok przerwy, w którym studenci biorą semestr na pracę nad intensywnym projektem lub nauką.
Ten weekend wydobył nasze zbiorowe dziwactwo połączone z nudą. Ludzie obcinali sobie włosy w mediach społecznościowych, marzy o kolczykach po pandemii i rosnące brody drwala.
Dzień 5 mojej dzikiej i nieokiełznanej twarzy. Proszę nie zbliżać rąk do klatki. pic.twitter.com/gNcbnkiY54
— Jim Carrey (@JimCarrey) 28 marca 2020 r.
Okazuje się, że istnieją psychologiczne powody, dla których ludzie zwracają się do takich rzeczy w stresujących czasach. Zgłoszono historię w Wired :
Według Christophera Oldstone-Moore'a, który studiuje płeć i włosy na Wright State University, brody kojarzą się z wojownikami w czasach starożytnych i średniowiecznych, a także z męskością. W takich chwilach dorastanie może być przejawem odporności. „Psychologicznie może to być swego rodzaju deklaracja męstwa i serdeczności” – mówi. „To sposób na powiedzenie:„ Jestem twardy. Potrafię wytrzymać przeciwności losu”. Elementy metamorfozy, które wymagają odczuwania rzeczywistego bólu fizycznego, takie jak kolczyki i tatuaże, mogą pełnić podobną funkcję: stukać w nos w chwili próby, aby przypomnieć sobie i innym, że możesz.
Nie dziwię się ani trochę, że moja przyjaciółka Liz Roldan ma oko do scenografii, a także do nowości.

(Zrzut ekranu: Twitter)
Wyślij mi zdjęcia innowacyjnych sposobów, w jakie pracujesz. Zainspiruj nas tanią pomysłowością. Moje nowe domowe biurko, schowane w moim domowym studio (sypialnia dziecka) to szafka na maszynę do szycia mojej żony.
Wrócimy jutro z nową edycją Covering COVID-19. Zarejestruj się tutaj, aby otrzymać go bezpośrednio do skrzynki odbiorczej.
Al Tompkins jest starszym wykładowcą w Poynter. Można się z nim skontaktować pod adresem e-mail lub na Twitterze @atompkins.