Dowiedz Się Kompatybilności Za Pomocą Znaku Zodiaku
Najemca ciągle znajduje przerażające notatki — okazuje się, że zatruł się tlenkiem węgla i nie pamięta, jak je pisał
Trendy
Wyobraź sobie, że mieszkasz sam i budzisz się w środku nocy i musisz skorzystać z łazienki. Po przedzieraniu się przez ciemność i dotarciu do toalety, aby móc sobie ulżyć, zauważasz coś na szafce nocnej, co jest widoczne w poświacie za tobą, która przenika do twojej sypialni.
Kontynuacja artykułu poniżej ogłoszeniaJego karteczka samoprzylepna . Pismo wygląda na Twoje; jednakże nie przypominasz sobie, żebyś kiedykolwiek pisał tę notatkę. Po prostu przypisujesz znalezisko być może bezmyślnemu działaniu w ciągu dnia. Wyrzucasz to do śmieci i zajmujesz się swoim życiem. Jednak następnego dnia pojawia się kolejna notatka. Powtórzę: nie masz pojęcia, kto napisał tę notatkę lub kto ją zostawił.
Brzmi to jak początek horroru, który nie kończy się dobrze, ale tak właśnie stało się z Redditorem @RBradbury1920 po tym, jak powiedzieli, że zauważyli pozostawioną dla nich serię karteczek samoprzylepnych – i nie mieli pojęcia, jak się tam dostali. Oni opublikowali swoją historię do r/legaladvice, ponieważ szczerze wierzyli, że mają prześladowcę, który włamuje się do ich domu bez ich wiedzy.
Kontynuacja artykułu poniżej ogłoszenia
Bradbury twierdzi, że początkowo na ich biurku leżała notatka. „15 kwietnia znalazłem na biurku żółtą karteczkę typu Post-it napisaną odręcznie, która nie należała do mnie, przypominającą mi o pewnych sprawach, które muszę załatwić, ale o których dosłownie nikomu nie mówiłem”.
Kontynuacja artykułu poniżej ogłoszeniaNastępnie powiedzieli, że notatka została napisana przypadkowo, więc nie od razu wyglądała tak, jak ją napisali, więc w końcu po prostu wyrzucili ją do śmieci.
Jednak po kilku dniach zauważyli w swoim domu kolejną notatkę – tym razem przyklejoną do oparcia krzesła przy biurku, a charakter pisma był identyczny z notatką, którą znaleźli na początku.
Myśląc, że ktoś sobie z nimi zadziera, Bradbury postanowił zacząć rozglądać się po ich domu; nie widzieli jednak żadnych dowodów na „włamanie”. To właśnie w tym momencie swojej opowieści postanowili ustawić kamerę internetową, aby spróbować nagrać psychopatę, o którym mowa.
Kontynuacja artykułu poniżej ogłoszenia
Jednak około dziewięć dni później Redditor obudził się i znalazł kolejną karteczkę typu Post-it, która brzmiał: „Nasz właściciel nie pozwala mi z tobą rozmawiać, ale to ważne”. Myśląc, że w końcu udało im się doprowadzić do porządku podstępną notatkę, Bradbury pobiegł do komputera i zaczął przeglądać folder kamery internetowej.
Kontynuacja artykułu poniżej ogłoszeniaTo, co zobaczyli, musiało wywołać ciarki na ich skórze: teczka była całkowicie pusta. Nie tylko wyglądało na to, że zawarte w nim pliki zostały usunięte, ale także wszystkie pliki znajdujące się w koszu na śmieci.
Kilka dni później widywali nad swoim mieszkaniem kilka pustych, różnokolorowych karteczek samoprzylepnych, które następnie przyklejali do różnych drzwi i części kompleksu mieszkalnego.
Wstrząśnięty Bradbury chciał wiedzieć, co mogą zrobić, aby rozwiązać tę sytuację zgodnie z prawem, ale mieli pewne obawy.
Kontynuacja artykułu poniżej ogłoszenia
Chcieli wiedzieć, czy mogą wpaść w kłopoty w związku z potencjalnym wysłaniem gliniarzy na polowanie na dzikie gęsi, ponieważ nie mogli udowodnić, że ktoś inny zostawił te karteczki samoprzylepne, dodając, że równie dobrze mogłoby to wyglądać na przestępstwo, które która mogłaby potencjalnie marnować czas i zasoby policji.
Kontynuacja artykułu poniżej ogłoszenia„Czy skontaktowanie się z policją spowodowałoby dla mnie jakieś kłopoty, gdyby nie udało się ustalić zewnętrznego źródła tej sprawy? Chcę się tylko upewnić, że nie marnuję niczyjego czasu. Czy powinienem skonsultować się z wynajmującym? Z osobami mieszkającymi na terenie kompleksu? ' – zapytali pod koniec postu.
Wiele osób, które odpowiedziały na ich historię, spekulowało na temat źródła problemu, ale w szczególności jedna dokładna odpowiedź użytkownika o imieniu @Kakkerlak okazała się kluczowa: myśleli, że jest to problem „mentalny” lub „fizyczny”. problem, który może potencjalnie być źródłem problemu Bradbury'ego.
Kontynuacja artykułu poniżej ogłoszenia„Wyglądasz na szczerego i nie wydaje się, że to jest fabuła opowiadania Raya Bradbury’ego” – napisał Kakkerlak. „Możliwe, że wynajmujący zostawia notatki w twoim mieszkaniu, ale nie mają one żadnego sensu w kontekście, który je opisujesz. Prawdopodobnie sam piszesz notatki, ale o tym zapominasz. Czy używasz Post- zauważa, jako przypomnienie w innych obszarach Twojego życia lub pracy? Tak, może to być problem ze zdrowiem psychicznym. Być może cierpisz na jakieś zaburzenie dysocjacyjne.
Kakkerlak mówił dalej: „Albo może to być problem fizyczny. Wspomniałeś, że masz bardzo nietypową wąską sypialnię bez okien; czy istnieje ryzyko, że podczas snu nie będziesz mieć wystarczającej wentylacji lub że do wnętrza ulatnia się tlenek węgla? budynku ? Tani detektor CO (który i tak powinieneś mieć) to szybki sposób, aby się tego dowiedzieć. Będziesz także mieć naprawdę silne bóle głowy.
Użytkownik dodał: „Znasz swoją historię medyczną i psychiczną oraz inne swoje doświadczenia. Jeśli uważasz, że te zdarzenia możesz dotyczyć ciebie i pisania notatek dla siebie, nie ma wstydu, jeśli poprosisz kogoś wykwalifikowanego, aby wydał ci opinię”.
Kontynuacja artykułu poniżej ogłoszenia
I jak się okazało – jedno z przypuszczeń Kakkerlaka było słuszne. Jak się okazało, w domu Bradbury’ego stwierdzono podwyższony poziom tlenku węgla. Jeden z takich skutków ubocznych długotrwałego narażenia na podwyższony poziom tlenku węgla? Utrata pamięci . Oni podsumowali swoją historię w zwięzłym podsumowaniu: „Dziękuję wszystkim, którzy przesłali sugestie i porady, jak postępować – szczególnie tym, którzy polecili detektor CO… ponieważ kiedy podłączyłem go do prądu w sypialni, wskazywał 100 ppm. TL;DR: Zatrułem się CO i myślałem, że wynajmujący mnie prześladuje.”