Dowiedz Się Kompatybilności Za Pomocą Znaku Zodiaku
Doświadczony nauczyciel podkreśla, jak bardzo trudniejsze stało się nauczanie od lat 90
Trendy
Szkoła średnia nauczyciel Gibson ( @gibsonishere ) internet kiwa głową w solidarności z jej podsumowaniem na TikToku, pokazującym, jak drastycznie zmieniło się nauczanie od czasu, gdy rozpoczęła karierę w 1998 roku.
Znana swoim uczniom jako „sarkastyczny promień słońca”, Gibson zabiera publiczność do prostszych czasów, kiedy nauczanie było, cóż, po prostu nauczaniem.
Kontynuacja artykułu poniżej ogłoszeniaJednak w ciągu ostatnich dwudziestu lat jej obciążenie pracą wzrosło, a wymagania i obowiązki poza szkołą urosły do niezrównoważonego poziomu.

W niej wideo , która przekroczyła próg 500 tys. wyświetleń, Gibson udostępniła listę wszystkiego, co zostało dodane do opisu jej stanowiska, od dłuższych godzin pracy po większą liczbę spotkań i rozszerzoną rolę w dobrostanie społecznym i emocjonalnym uczniów.
„W 1998 roku pracowałam od 8:00 do 15:00” – wyjaśnia. „Teraz pracuję od 7:30 do 15:30”. W tamtym czasie Gibson miała pięć zajęć z dwoma okresami planowania każdego dnia, co pozwalało jej przygotowywać lekcje, oceniać zadania i złapać oddech.
Kontynuacja artykułu poniżej ogłoszeniaObecnie ma sześć zajęć i jedno zajęcia doradcze, obejmujące od czterech do pięciu różnych przedmiotów i tylko w jednym okresie planowania. „I dostaję to tylko cztery razy w tygodniu!” – dodaje, dając widzom wgląd w załamanie czasu.
Kontynuacja artykułu poniżej ogłoszeniaNastępnie wkracza w rozwijający się świat standardowych testów, których w 1998 roku nie było w jej życiu nauczycielskim. „Wiesz, ile standardowych testów musiałam zdać w 1998 roku?” ona mówi. 'Zero.'

Dziś, mimo że nie uczy juniorów (podstawowa klasa egzaminacyjna w jej stanie), musi zdawać trzy standardowe testy rocznie.
Do tego dochodzi służba w autobusie, cotygodniowe spotkania personelu, comiesięczne spotkania działu i oczywiście aktywne ćwiczenia strzeleckie. Jedna z jej największych frustracji? Zarządzanie zindywidualizowanymi programami edukacyjnymi (IEP) dla uczniów o wyjątkowych potrzebach edukacyjnych.
„Podoba mi się model push-in” – wyjaśnia, „ale teraz nie mamy dodatkowego czasu na pracę z tymi uczniami i omawianie ich IEP”.
Kontynuacja artykułu poniżej ogłoszeniaKomentatorzy, zwłaszcza ci, którzy są nauczycielami, zasypali sekcję komentarzy własnymi historiami.
„Wynagrodzenie nie nadąża za ilością pracy” – zauważył jeden z nauczycieli, dotykając kluczowej kwestii. Inny wspomina prostszy okres: „Kiedy zaczynałem nauczać w 2000 roku, były dni, w których byłem w 100% nadrabiany. Nie czułem czegoś takiego ani razu przez ostatnie 15 lat. To teraz zadanie niemożliwe.”

Inni zwracali uwagę, że od nauczycieli oczekuje się przejęcia obowiązków, które dotychczas spadały na rodziców. „Kiedy byłem dzieckiem, co kwartał otrzymywaliśmy karty ocen… Teraz musimy dzwonić za każdym razem, gdy zawiodą” – dodał jeden z komentatorów, zauważając zmianę w kierunku ciągłej komunikacji z rodzicami.
Ta przytłaczająca ilość dodatkowej pracy nie jest tylko anegdotyczna. Według raportu Pew Research Center z 2024 r aż 84% nauczycieli twierdzi, że w ciągu dnia pracy nie ma wystarczającej ilości czasu na wykonanie wszystkich wymaganych zadań. Od prowadzenia dzienników ocen online po częste uczestnictwo w spotkaniach personelu – zadania administracyjne zajmują obecnie znaczną część dnia nauczyciela.
Kontynuacja artykułu poniżej ogłoszeniaFirma RAND opublikował także niedawny raport na temat stresu i wypalenia zawodowego, z którymi borykają się nauczyciele, szczególnie w związku ze wzrostem obowiązków społeczno-emocjonalnych i szkoleniami w zakresie przygotowania do bezpieczeństwa.

Przejście na klasy włączające również przyczyniło się do zmian w obciążeniu pracą. Dzisiaj, uczniowie z IEP są włączani do klas kształcenia ogólnego — zmiana, którą Gibson popiera, ale przyznaje, że może być obciążająca, jeśli nauczycielom nie zapewni się czasu ani zasobów na przygotowanie się na te dodatkowe potrzeby.
Zamiast tego oczekuje się od nich, że będą musieli samodzielnie pogodzić wymagania IEP, uczestniczyć w spotkaniach i dostosowywać plany lekcji.
Film Gibsona trafił w sedno wielu osób, ponieważ rzuca światło na dyskusję, która nabiera tempa: dzisiejsi nauczyciele zajmują się czymś więcej niż tylko nauczaniem.
W obliczu rosnących obowiązków, stagnacji wynagrodzeń i rosnących oczekiwań wielu nauczycieli wzywa do zmian systemowych. To żądanie doprowadziło do ogólnokrajowych dyskusji na temat tego, jak możemy skuteczniej wspierać nauczycieli. Jak stwierdził jeden z komentatorów: „Stare, dobre czasy były naprawdę dobre!”