Rekompensata Za Znak Zodiaku
Podstawa C Celebryci

Dowiedz Się Kompatybilności Za Pomocą Znaku Zodiaku

Weterynarze są bardziej zajęci niż kiedykolwiek podczas pandemii COVID-19

Biuletyny

Ponadto wzrasta liczba przypadków parvo u psów, getry na szyję nie są pomocne, niektóre ostrzeżenia dotyczące tej rosyjskiej szczepionki, znaczenie wentylacji i wiele innych.

Zeus wygląda przez okno samochodu, gdy jego właściciel odbiera karmę dla zwierząt w banku karmy w Miami-Dade. Weterynarze zauważyli zwiększone zapotrzebowanie podczas pandemii. (Zdjęcie AP / Wilfredo Lee)

Pokrycie COVID-19 to codzienny briefing Poyntera na temat pomysłów na temat koronawirusa i innych aktualnych tematów dla dziennikarzy, napisany przez Ala Tompkinsa z wyższej uczelni. Zarejestruj się tutaj, aby dostawać go do Twojej skrzynki odbiorczej każdego ranka w dni powszednie.

Chociaż podczas pandemii COVID Amerykanie rzadziej odwiedzają swojego lekarza lub dentystę, częściej zabieramy nasze zwierzęta na badania kontrolne. New York Times znalazł ten klejnot historii :

Pacjenci mogą być niechętni do powrotu do systemu opieki zdrowotnej częściowo dlatego, że utracili ubezpieczenie lub mają mniejsze dochody i są martwię się o możliwość wystawienia rachunku-niespodzianki .

Popyt na usługi weterynaryjne ma zazwyczaj charakter cykliczny: właściciele zwierząt domowych wydają więcej na opiekę medyczną nad psami i kotami, gdy gospodarka jest silna i mają większy dochód do dyspozycji.

Ten kryzys gospodarczy jest inny. Liczba i przychody rosną w szpitalach dla zwierząt i gabinetach podstawowej opieki zdrowotnej. VetSuccess, który śledzi dane finansowe z 2800 klinik szacuje, że przychody w zeszłym miesiącu wzrosły o 18% w stosunku do lipca ubiegłego roku.

Amerykańskie Stowarzyszenie Szpitali dla Zwierząt powiedział: wzrost ruchu wykracza poza gabinet lekarski. Awaryjne biura weterynaryjne poinformowały, że są przepełnione klinikami, które poinformowały właścicieli zwierząt, że są zajęci od tygodni.

Większość praktyk przeżywa znaczny wzrost w biznesie. Ale boom w ogólnych praktykach spływa kaskadą — na praktyki awaryjne.

Wielu recepcjonistów stwierdza, że ​​ma do czynienia z przypadkami, z którymi zwykle poradzą sobie lekarze, ale nie byli w stanie, ponieważ byli albo zamknięci, albo mieli ograniczony rodzaj opieki, którą mogli zapewnić.

Max Rinaldi, DVM, dyrektor medyczny w akredytowanym przez AAHA Emergency Veterinary Hospital w Springfield w stanie Oregon, nazywa ich przypadki „bezprecedensowymi”. Robię to od ośmiu lat i nigdy nie widziałem tego w ten sposób.” Szacuje, że ich liczba spraw wzrosła o 40% w porównaniu do ubiegłego roku, i przypisuje boom w zakresie ogólnych praktyk: „Gdy stają się bardziej rozciągnięte, rzeczy, które niekoniecznie są ogromnymi sytuacjami awaryjnymi, ale nadal muszą być postrzegane w rozsądnym okres czasu, w końcu przychodzisz do naszych drzwi.”

Ponieważ lokalne szpitale są zarezerwowane z kilkutygodniowym wyprzedzeniem, Rinaldi mówi: „Widzimy znacznie więcej rutynowych rzeczy”. Wiele z nich to przypadki dermatologiczne, gorące punkty, infestacje pcheł i stomatologia ogólna.

Historia The Times cytuje ubezpieczyciela zwierząt domowych Trupanion mówiąc: „przychody w drugim kwartale wzrosły o 28% w stosunku do ubiegłego roku. Ma o 14% więcej członków kotów i psów niż na początku roku”.

Historia mówi również, że Trupanion zauważył pewne trendy w imionach, które ludzie nadają swoim nowym zwierzakom, w tym Corona, Rona i Covid.

Pozwólcie, że zrozumiem to w pierwszym zdaniu tej notatki: Nie ma związku między nowym wybuchem psowatych parwowirus i COVID-19, z tym wyjątkiem, że rozwijają się w tym samym czasie.

Strona internetowa American Animal Hospital Association zauważyła :

BluePearl, który prowadzi 90 specjalistycznych i ratunkowych szpitali dla zwierząt domowych w 21 stanach, ogłosił niedawno „ niepokojące” 70% wzrost w liczbie przypadków parwowirusa psów, które pojawiły się na izbach przyjęć podczas pandemii w porównaniu z tymi samymi okresami w ciągu ostatnich pięciu lat.

Zakażenie parwowirusem psów — lub parvo — jest wysoce zaraźliwą i potencjalnie śmiertelną chorobą wirusową, która atakuje psy. Wirus objawia się w dwóch różnych postaciach, jelitowej (najczęściej) i sercowej.

BluePearl powiedział, że większość przypadków dotyczy szczeniąt w wieku od 6 tygodni do 6 miesięcy – co daje wskazówkę na temat tego, co może się dziać.

James Barr, DVM, DACVECC, dyrektor medyczny BluePearl, zauważa, że ​​podczas pandemii wiele osób zwróciło się do zwierząt o towarzystwo, co doprowadziło do zwiększonego zapotrzebowania na adopcje. Wiele osób, chcących spędzić czas ze swoimi szczeniakami, marnuje godziny ze swoimi nowymi przyjaciółmi. Jednak Barr wyjaśnia, że ​​„zamówienia na pobyt w domu wywołały trend polegający na tym, że ludzie spędzają więcej czasu na świeżym powietrzu, co może zwiększyć narażenie środowiska”.

Ponadto, w związku z tym, że opieka zdrowotna w większości szpitali tymczasowo znikała, wiele osób zostało zmuszonych do odroczenia szczepienia swoich nowych szczeniąt, w tym na parvo. Według Barra: „Inne możliwe przyczyny tego wzrostu obejmują zakłócenia w czasie lub zapobieganie otrzymywaniu szczeniąt pełnej serii szczepionek, co skutkuje niepełną odpornością”. Może to obejmować adopcję szczeniąt ze schronisk, zanim były gotowe na zaspokojenie zwiększonego zapotrzebowania. Barr wymienia również trudności finansowe, takie jak utrata pracy, jako potencjalny czynnik „uniemożliwiający właścicielom lub opóźniający poszukiwanie rutynowych szczepień”.

Weterynarze stwierdzili, że może się zdarzyć, że większa liczba osób, które nigdy nie miały zwierząt domowych, adoptuje szczenięta bez zrozumienia znaczenia szczepionek parvo. „W tej chwili nasze dane pokazują, że ponad 95% infekcji dotyczy psów poniżej jednego roku życia” – powiedział Barr.

Doradzało Cornell University College of Veterinary Medicine :

Lekarze weterynarii zazwyczaj podają szczepionkę CPV w ramach zastrzyku skojarzonego, w skład którego wchodzą m.in. szczepionki przeciwko nosówce, psiemu adenowirusowi i paragrypie. Te zastrzyki są podawane co 3 do 4 tygodni od czasu, gdy szczeniak ma 6 tygodni do co najmniej 16 tygodnia życia. Szczepienie przypominające zaleca się rok później, a następnie co trzy lata.

Tutaj na Florydzie używamy getrów na szyję, aby chronić nas przed słońcem. Widzę wielu baseballistów i trenerów, którzy je noszą, zamiast zakładać maski COVID-19.

Jednak nowe badania wykazały, że cienkie, rozciągliwe getry „mogą być gorsze niż brak maski w ogóle”. Postępy w nauce , czasopismo American Association for the Advancement of Science, opublikowało badanie z Badacz Uniwersytetu Duke dr Martin Fischer i koledzy, którzy powiedzieli:

Zauważyliśmy, że mówienie przez niektóre maski (zwłaszcza polar na szyi) wydawało się rozpraszać największe kropelki na wiele mniejszych kropelek, co wyjaśnia widoczny wzrost liczby kropelek w porównaniu z brakiem maski w tym przypadku. Biorąc pod uwagę, że mniejsze cząsteczki unoszą się w powietrzu dłużej niż duże krople (większe krople opadają szybciej), użycie takiej maski może przynieść efekt przeciwny do zamierzonego.

W badaniu przyjrzano się również tym maskom, które mają na sobie zawory, aby maska ​​nie parowała okularów.

Co więcej, na działanie maski N95 z zaworem prawdopodobnie wpływa zawór wydechowy, który otwiera się w celu silnego przepływu powietrza na zewnątrz. Chociaż zawór nie zagraża ochronie użytkownika, może zmniejszyć ochronę otaczających go osób. Dla porównania, osiągi dopasowanej, bezzaworowej maski N95 były znacznie lepsze.

Kirill Dmitriev jest szefem Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich, który płaci za rosyjskie badania, które twierdzą, że znaleziono szczepionkę na COVID-19. Zaraz po tym, jak Rosja ogłosiła we wtorek, że ma bezpieczną i skuteczną szczepionkę, ogłosił również, że 20 krajów zamówiło miliard dawek .

Kilka rzeczy, o których należy pamiętać, pozostając sceptycznym wobec tej szczepionki:

  • Kto opracuje użyteczną szczepionkę, zarobi mnóstwo pieniędzy. „Platforma wykorzystana do szczepionki została opracowana przez rosyjskich naukowców przez ponad dwie dekady i stanowiła podstawę kilku szczepionek w przeszłości, w tym przeciwko Eboli” Reuters zgłoszony . „Władze mają nadzieję, że pozwoli to rosyjskiej gospodarce, która została zniszczona przez opad wirusa, powrócić do pełnej wydajności”.
  • Rosyjska szczepionka została testowane na 76 osobach . Próby trzeciej fazy obejmują dziesiątki tysięcy osób. Rosyjska szczepionka niedługo wejdzie w fazę trzecią badań. Inni kandydaci na szczepionki są również w fazie trzeciej prób, aby udowodnić dwie rzeczy: że są skuteczne i że są bezpieczne. W międzyczasie Rosja powiedział we wtorek że nowo zatwierdzona szczepionka zostanie w tym miesiącu rozesłana do nauczycieli i pracowników służby zdrowia.
  • Podobnie jak wyścig kosmiczny z lat 50. i 60., wyścig o wyprodukowanie szczepionki na COVID-19 jest kwestią dumy narodowej i wyższości naukowej. Stany Zjednoczone pędzą w kierunku szczepionki, ale podobnie jak Chiny i wiele innych . W tej chwili jest około 165 szczepionek w trakcie opracowywania na całym świecie, a 30 znajduje się na różnych etapach testów na ludziach. Osiem szczepionek znajduje się obecnie w fazie trzeciej prób. Innymi słowy, rosyjska szczepionka dołącza do wielu innych na tym poziomie testów, ale różnica polega na tym, że Rosjanie mówią, że planują dystrybucję swojego leku, zanim przejdzie test trzeciej fazy.
  • Ostatnio USA i Wielka Brytania oskarżył Rosję włamywania się do amerykańskich ośrodków badawczych.
  • O ile użyteczna szczepionka byłaby świetną wiadomością dla tego, kto ją opracuje, o tyle szkodliwa lub nieskuteczna szczepionka może wywołać publiczne ciosy, gdy pojawi się bezpieczna i skuteczna szczepionka. Już jedna piąta Amerykanów twierdzi, że nie planuje brać szczepionki, a Brytyjczycy są jeszcze bardziej niechętni szczepionkom.

Esej w StatNews przez epidemiologa Aleksandra Pióra zrobił świetną sprawę, która jest warta przeczytania — a następnie zadawania pytań lokalnym władzom szkolnym.

W eseju wskazano, że wytyczne Centers for Disease Control and Prevention dla szkół, które planują ponowne otwarcie, mają wiele do powiedzenia na temat dystansu społecznego i czyszczenia twardych powierzchni. Jednak wytyczne niewiele mówią o wentylacji.

Z ośmiu wypunktowań w jego sekcja „bezpieczeństwo personelu” , cztery adresowa transmisja powierzchniowa. Trzy punkty przeznaczone do kropelek oddechowych ostrzegają ludzi, aby trzymali się w odległości 6 stóp od siebie, kaszleli w łokcie i nosili maskę.

Aktualne wytyczne CDC o wentylacji brzmi następująco: „Zapewnij prawidłowe działanie systemów wentylacyjnych i maksymalnie zwiększ cyrkulację powietrza zewnętrznego, na przykład otwierając okna i drzwi”. Ale jeśli otwieranie okien lub drzwi zwiększa ryzyko astmy lub wypadnięcia przez okno, wytyczne zalecają ich zamknięcie. To wszystko, co mają do powiedzenia wskazówki. Nie wspomina o filtracji powietrza, ani o tym, że mamy całkiem dobre dane sugerujące, że bez zajmowania się filtracją i cyrkulacją powietrza, zasada 6 stóp nie zapobiega transmisji w pomieszczeniach .

Ale badania po badaniu wykazały że trzymanie więcej niż 6 stóp od zarażonej osoby może nie mieć znaczenia, jeśli znajdujesz się w zamkniętej przestrzeni, takiej jak klasa, która recyrkuluje powietrze przesycone wirusem. 36 naukowców napisało artykuł w czasopiśmie Environmental International, w którym stwierdzono, że powinniśmy poważnie rozważyć modernizację systemów filtracji powietrza, aby uwzględnić stosowanie filtrów HEPA (wysokosprawnych cząstek powietrza), które mogą wychwytywać substancje wielkość SARS-CoV-2 .

Jak zauważył Feathers: „CDC obecnie zaleca ich użycie w tym celu”. w szpitalach ”oraz grupa lekarzy ucha, nosa i gardła zrobił sprawę do montażu w gabinetach lekarskich.

Amerykańskie Stowarzyszenie Inżynierów Ogrzewnictwa, Chłodnictwa i Klimatyzacji (ASHRAE) powiedziało systemy filtracji powietrza mogą zmniejszyć ilość koronawirusa w pomieszczeniach.

Narodowe radio publiczne zbadało wentylację jako kluczowa kwestia, aby szkoły były bezpieczne dla COVID:

Joshua Santarpia , mikrobiolog, który bada aerozole biologiczne w Centrum Medycznym Uniwersytetu Nebraska, mówi, że szkoły powinny oceniać swoje systemy wentylacyjne, aby sprawdzić, czy można je zmodyfikować, aby zoptymalizować przepływ powietrza w każdej klasie. „Im więcej zmian powietrza, tym lepiej”, mówi.

Nowsze budynki szkolne z nowoczesnymi systemami zazwyczaj są przystosowane do recyrkulacji powietrza w pomieszczeniach, ponieważ oszczędza to energię, mówi Peter Fehl, prezes ds. systemów zarządzania budynkami w firmie Honeywell. Ale dostosowując te ustawienia, można uzyskać „siedem lub osiem razy więcej świeżego powietrza”, mówi Fehl.

Ponadto szkoły mogą częściej wymieniać filtry HEPA w swoim systemie, które usuwają większość bardzo drobnych cząstek, prawdopodobnie raz w miesiącu, mówi Fehl.

Ale wiele szkół ma starsze systemy, które nie mają możliwości zwiększenia ilości świeżego powietrza.

Ale czekaj, jest więcej. Discover Magazine zawierał element otwierający oczy cytuje Theresę Pistochini, kierownik ds. inżynierii w Western Cooling Efficiency Center na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis:

Ona i jej zespół sprawdził ostatnio zaktualizowane systemy HVAC w 104 klasach w całym stanie i stwierdził, że 51% zostało zainstalowanych nieprawidłowo lub miało wadliwe filtry lub wentylatory. Zgodnie z zaleceniami branżowymi, przepisy stanowe mówią, że co sekundę na ucznia musi przepłynąć siedem litrów powietrza. Zespół obliczył, że przeciętna klasa porusza się tylko w około trzech czwartych powietrza, które powinna. „Byliśmy naprawdę zaskoczeni, widząc powszechność problemów, które zrobiliśmy”, mówi Pistochini.

Dziennikarze mogą zadać jedno pytanie, kto kontroluje i reguluje systemy filtracji powietrza w szkołach. Może się okazać, że szkoły same wykonują tę pracę, więc zapytaj, czy mają wykwalifikowanych pracowników, którzy rozumieją kwestie filtracji. Drugą sugestią może być zbadanie, czy jest to praktyczne dodać „wtyczkowe” systemy filtracji dla starszych budynków ze starą infrastrukturą klimatyzacyjną.

Wired.com przekonał dyrektora generalnego firmy zajmującej się filtracją powietrza wypróbować tani pomysł: weź filtr powietrza kupiony w sklepie za 10 USD i przymocuj go do wentylatora pudełkowego za 20 USD. Wynik: może być lepsze niż nic w klasie, w której nie można otwierać okien.

Upewnij się, że przeglądasz to bardzo dobrze wykonane wyjaśnienie z The New York Times o tym, jak wagony metra filtrują COVID-19 i jak maska ​​wpływa na rozprzestrzenianie się wirusa w wagonie kolejowym.

Jonathan Rupprecht jest prawnikiem, który od lat jest czołowym głosem w obronie dronów i pilotów dronów. Właśnie przygotował podsumowanie tego, co powstrzymuje komercyjne wykorzystanie dronów do dostarczania paczek pod Twoje drzwi.

Gdyby kiedykolwiek istniał argument za użyciem dronów, najlepiej byłoby to wykorzystać podczas pandemii.

Główny problem nie jest mechaniczny. Istnieją drony, które są wystarczająco duże i mocne, aby dostarczać różnego rodzaju ładunki. Większe kwestie mają charakter regulacyjny. Nie pomaga to, że mamy teraz mozaikę przepisów lokalnych, stanowych i federalnych, które bardzo utrudniają prowadzenie działalności gospodarczej firmie krajowej.

Rupprecht wskazał nam na możliwe:

Ogólnie rzecz biorąc, idea dostaw dronów polega nie tylko na dostarczaniu chipsów ziemniaczanych, ale także w bardziej uzasadnionych celach humanitarnych. Świetnym tego przykładem jest firma Internetowy , która nawiązała współpracę z UNICEF w celu dostarczania dronami do Malawi w celu opracowania niedrogiego dostarczania próbek krwi od dzieci do badania, aby można było im podawać leki medyczne w razie potrzeby i na czas. John Hopkins University przeprowadza testy dostarczania krwi za pomocą dronów i opublikował swoje wyniki w czasopiśmie medycznym. Zipline wykonał również wiele misji humanitarnych w Afryce — mogą zaoszczędzić pieniądze, czas i życie.

A teraz wyobraź sobie, że masz miliony dawek szczepionki przeciw COVID-19, którą chciałbyś dostać do odległej populacji.

Wrócimy jutro z nową edycją Covering COVID-19. Zarejestruj się tutaj, aby otrzymać go bezpośrednio do skrzynki odbiorczej.

Al Tompkins jest starszym wykładowcą w Poynter. Można się z nim skontaktować pod adresem e-mail lub na Twitterze @atompkins.