Dowiedz Się Kompatybilności Za Pomocą Znaku Zodiaku
Poznaj Frame, cotygodniowy magazyn informacyjny, który żyje w Twoim kalendarzu i wiadomościach tekstowych
Technika I Narzędzia

Dzięki uprzejmości: Rama
Na milionach stolików kawowych, na których kiedyś znajdowały się cotygodniowe czasopisma informacyjne, jest puste miejsce. Prawdopodobnie nie odrodzą się w druku, ale pewna raczkująca firma medialna uważa, że mogą być pionierskim produktem cyfrowym.
Podczas gdy miniona dekada była katastrofalna gospodarczo dla wielu organizacji informacyjnych, tygodniki radziły sobie jeszcze gorzej. Błyszczące strony w pełnym kolorze są drogie. Podobnie jak dystrybucja krajowa i światowa. A kiedy cykl wiadomości napędzany przez Internet kładzie nacisk na szybkość i nowatorstwo, dogłębne spojrzenie na wczorajsze wiadomości nie sprzedaje się tak, jak kiedyś.
Półtora roku temu Time Magazine zmniejszyć jego krążenie o jedną trzecią w ramach środka „redukcji kosztów”. Newsweek, niegdyś ceniony tygodnik, który szczycił się nakładem 3 miliony , został sprzedany organizacji powiązanej z chrześcijańskim uniwersytetem i napadnięty przez prokuratora okręgowego Manhattanu w ramach śledztwa w sprawie finansów firmy macierzystej, która następnie zwolnili najlepszych redaktorów Newsweeka do raportowania własnej firmy.
A co gorsza, wielu młodych ludzi nigdy go nie podjęło.
„Wiele osób (z mojego pokolenia) już nawet nie wie, czym jest magazyn informacyjny” — powiedział Ben Moe, 25-letni absolwent Uniwersytetu Columbia z New Jersey, wyliczając nazwiska czasopism, których chybione ślady teraz wkracza do: „Time, Newsweek, New Yorker, The Economist…”
Moe, jak sam mówi, „podejmuje gigantyczny skok wiary” i wydaje publikację o nazwie Rama ma nadzieję, że przeniesie doświadczenie tygodnika z wiadomościami do cyfrowego świata. Wersja beta, wprowadzona 27 marca, to oparta na narracji mieszanka zdjęć, filmów i map, wszystkie prezentowane w formacie pionowym dostosowanym do urządzeń mobilnych, przypominającym Historie AMP w Washington Post . Frame nie jest kolejną aplikacją zaśmiecającą telefon, ale cyfrowym doświadczeniem, w którym użytkownicy rejestrują się za pośrednictwem witryny internetowej Frame, a następnie uzyskują dostęp do artykułów i funkcji za pośrednictwem różnych nowatorskich portali.
Moe powiedział, że Frame opiera się na dwóch pomysłach: wykorzystaniu technologii do opowiadania historii na nowe sposoby i zapewnieniu dogłębnego kontekstu, który tradycyjnie wypełniały cotygodniowe magazyny informacyjne.
(Ren LaForme/Poynter)
Kontekst jest ważny „w chwili, gdy opinia publiczna ufa wiadomościom mniej niż ktokolwiek kiedykolwiek” – powiedział. „Tak wiele osób wchodzi w interakcję z wiadomościami za pośrednictwem mediów społecznościowych i otrzymuje nagłówki powiadomień… Ale jakie są główne przyczyny? Jaka jest historia?
Aby przyciągnąć uwagę, która przyzwyczaiła się do ciągłego bombardowania wiadomościami, Frame połączy niemal każdy dostępny rodzaj mediów — tekst, zdjęcia, filmy, podcasty, technologię, która nie została jeszcze wynaleziona — aby opowiedzieć swoje historie w aplikacji internetowej, która będzie działać na każdym typie urządzenia. Moe postrzega to nie jako odejście od dawnych tygodników, ale raczej odę do tego, z czego byli znani: łączenia tekstu, obrazów i grafiki na błyszczących stronach, aby opowiadać historie; Przeżycie, które zostało utracone, powiedział, kiedy magazyny informacyjne pojawiły się w Internecie.
„Magazyn informacyjny wymarł pod każdym względem. Nie ma cyfrowego odpowiednika tego doświadczenia” – powiedział Moe.
Proces cyfrowej reimaginacji przyniósł inne korzyści, zwłaszcza jeśli chodzi o misję Frame, którą jest zapewnienie kontekstu. Zwykle, gdy reporterzy i redaktorzy tworzą artykuły do druku lub bardziej linearne publikacje cyfrowe, muszą dokonywać trudnych wyborów dotyczących tego, co zachować, a co wyciąć. Ciekawe informacje mogą nigdy nie trafić do publikacji tylko dlatego, że nie pasują do struktury historii.
POWIĄZANE CZYTANIA: Dlaczego kobiety są przygotowywane do pionierskiego dziennikarstwa zero waste?
Ale system zarządzania treścią Frame zawiera funkcję o nazwie „objazdy”, dzięki której widzowie mogą zdecydować się na śledzenie wątków historii w kierunkach, na które zwykle nie pozwalają artykuły.
Na przykład w premierowej historii Frame o śmierci nastolatka w Północnej Dakocie związanej z opiatami widzowie mogą skorzystać z objazdów, aby dowiedzieć się więcej o fentanylu i dlaczego jest on popularny wśród handlarzy narkotyków. Objazdy są prezentowane w tej samej mieszance formatów medialnych, co główny wątek.
(Ren LaForme/Poynter)
„To sprawia, że kontekst staje się bardziej ekscytującym zadaniem. Jak tunel czasoprzestrzenny Wikipedii, który naprawdę pamiętasz” – powiedział Moe.
To sprytne wyobrażenie sobie hiperlinków, problemu, z którym branża dziennikarska zmagała się, a potem zrezygnowała, wiele lat temu. Umieszczanie linków do informacji w innych witrynach zwiększa wiarygodność i jest ważną usługą dla odbiorców, ale oznacza również, że organizacje informacyjne tracą oczy, a członkowie publiczności zwracają uwagę na oryginalną treść. Zamknięcie tego wszystkiego w jeden pakiet historii zapewnia kontekst, którego szukają widzowie, oraz uwagę, której organizacje informacyjne potrzebują, aby przetrwać.
To jedna z dwóch rzeczy, które sprawiły, że podczas rozmowy z Moe cicho westchnąłem. Drugim była strategia dystrybucji Frame’a.
Ostatnia praca Moe była w Mic, firmie medialnej, która obsługuje milenialsów. Jesienią ubiegłego roku Mic zwolnił większość swoich pracowników i został sprzedany innej grupie medialnej po tym, jak Facebook anulował umowę o partnerstwie wideo. Chociaż próbował zróżnicować, Mic nadal był w dużej mierze zależny od Facebooka w zakresie dystrybucji jego treści, a tym samym przychodów. Chociaż odszedł pięć miesięcy przed sprzedażą, Moe zobaczył, jak uzależnienie od platformy może zrobić z organizacją medialną.
W przypadku Frame w większości porzuca platformy.
Frame nie udostępnia swoich historii na Facebooku ani Twitterze. Nie opiera się na ruchu Google. Nie ma nawet typu strony głównej, którą ma większość organizacji informacyjnych.
„Nie prosimy cię, abyś przyjechał z gazetami tam, gdzie odjeżdżają ciężarówki”, powiedział mi Moe. – Zajmiemy się tym. Spotkamy się tam, gdzie jesteś i gdzie będzie dla ciebie najlepsze.”
Moe powiedział, że on i jego dyrektor ds. produktu usiedli ze swoimi telefonami i szukali sposobów rozpowszechniania swoich wiadomości tam, gdzie inne organizacje prasowe najmniej rywalizowały o uwagę odbiorców. Wylądowali na kalendarzach (na razie Kalendarz Google i iCal), sms-ach i e-mailach. Chociaż wiele newsroomów dociera do odbiorców za pośrednictwem poczty e-mail, Frame będzie je uwzględniać, ponieważ podobnie jak wiadomości tekstowe i powiadomienia z kalendarza, jest bardziej osobisty.
„Posiadanie tych powiadomień w panelu powiadomień jest bardziej wartościowe niż (takie jak platformy) Apple News, ponieważ jest ich mniej. Docieramy do ludzi w bardziej intymnym miejscu” – powiedział Moe.
Gdy użytkownicy subskrybują Frame, są proszeni o wybranie sposobów, w jakie chcą otrzymywać wiadomości. Jeśli włączą kalendarze, historie Frame będą dodawane jako całodniowe wydarzenia z nagłówkiem i tekstem. Użytkownicy mogą załadować historię bezpośrednio z tego panelu w Kalendarzach Google lub przez wyskakujące łącze w iCal. Nowe historie automatycznie ładują się do kalendarzy użytkowników, gdy Frame przygotowuje je i publikuje.
(Ren LaForme/Poynter)
Pisałem o tym, jak organizacje medialne, takie jak The New York Times i The Minneapolis Star Tribune, wykorzystywały kalendarze do rozpowszechniania określonych obszarów relacji, ale o ile wiem, jest to pierwszy przypadek, w którym organizacja informacyjna rozpowszechnia całą swoją zawartość za pośrednictwem kalendarz.
Warto wiedzieć, że kalendarze to wciąż platformy. Google i Apple mogą teoretycznie zmienić sposób działania swoich kalendarzy w sposób, który może zaszkodzić strategii wydawniczej Frame. Ale to wykorzystuje tak fundamentalny i ugruntowany (i przyziemny!) składnik technologii, że trudno to zauważyć. Trudno też pojąć, że organizacje prasowe wcześniej nie myślały o używaniu kalendarzy w tym celu.
W ramach kolejnego odejścia od tradycyjnych tygodników, Frame będzie rozpowszechniać swoje funkcje w ciągu tygodnia, a nie wszystkie na raz.
„Ludzie nie mają już na to czasu” – powiedział Moe. „Wierzymy, że nowoczesny magazyn to sekcje, które ukazują się przez cały tydzień”.
Jak dotąd jedyna opublikowana „sekcja” Frame nosi nazwę „Deconstructed”. To mięsiste spojrzenie na kontekst wielkiego newsa, jego rozmiar i znaczenie zbliżone do historii z okładki bardziej tradycyjnego tygodnika. Moe poprosił mnie, abym nie wspominał o innych planowanych sekcjach, ale mogę powiedzieć, że zdecydowanie czują się jak nowe, powracające funkcje, których można oczekiwać od tygodnika.
Posiada również model subskrypcji, który czytelnicy tygodnika powinni uznać za znajomy — 5 USD miesięcznie lub 50 USD rocznie. Chociaż Moe ma kilka innych pomysłów na dochody, obstawia się, że subskrybenci pokryją sporą część budżetu Frame.
„Wierzymy, że ludzie zapłacą za wysokiej jakości dziennikarstwo i jest to widoczne wszędzie, od Correspondenta po The New York Times” – powiedział.
Dyrektor ds. produktu Moe i Frame, Tom Barnes, jest na tyle pewny sukcesu swojego modelu biznesowego, że duet zainicjował cały projekt. Obecnie jako jedyni pełnoetatowi pracownicy Frame (mają również narratora i dyrektora muzycznego na pół etatu), duet prowadzi rozmowy z inwestorami, aby zwiększyć przychody, które już zarobili dzięki subskrypcjom. Poszukują również innych możliwości finansowania, takich jak gwarantowanie emisji, treści markowe i licencjonowanie ich zastrzeżonego systemu zarządzania treścią.
Pierwsze kilka tygodni Frame (znowu wciąż w fazie beta) było skromne. Ale Frame nie jest wypuszczany na rynek jako krzykliwy, kosztowny projekt od uznanej organizacji prasowej. To po prostu przemyślany produkt z odważnymi pomysłami i odświeżającym szacunkiem dla odbiorców.
Podejrzewam, że inne organizacje informacyjne zwrócą uwagę i wkrótce zaczną wykorzystywać niektóre z pomysłów Frame. Ale Moe nie martwi się tym zbytnio.
„Jeśli Frame jest wzorem tego, jak magazyn wygląda w XXI wieku, na co mamy nadzieję i do czego dążymy, mamy nadzieję, że inni będą wyglądać jak my później” – powiedział.