Dowiedz Się Kompatybilności Za Pomocą Znaku Zodiaku
Co się stało z Justinem Binghamem? Wewnątrz fatalnego upadku dyrektora generalnego Tech w parku narodowym
Zainteresowanie ludzkie
Firma zajmująca się oprogramowaniem opłakuje stratę swojego dyrektora generalnego, który zmarł w wieku 40 lat. Biznesmen był dyrektorem generalnym firmy Opinia i Lindon w stanie Utah.
Kontynuacja artykułu poniżej ogłoszeniaStwierdzono zgon Justina po tragicznym upadku podczas spływu kajakowego po parku narodowym. Zostawia pogrążoną w żałobie rodzinę. Oto, co wiemy o jego bliskich i tym, co się wydarzyło.

Co się stało z Justinem Binghamem?
5 października Bingham spadł z wysokości od 50 do 200 stóp podczas pływania kajakiem z trzema innymi osobami. Według National Park Service do upadku doszło w kanionie Heaps w Parku Narodowym Zion. Wyglądało na to, że nikt inny nie ucierpiał. Śmierć Binghama uznano za tragiczny wypadek. Dyrektor generalny ds. technologii był długoletnim kajakarzem.
W oświadczeniu Opinii omawiającym te wydarzenia napisano, że zmarł „czerpiąc przyjemność z jednej ze swoich największych pasji — odkrywania przyrody”. Zespół komunikat prasowy zauważył również, że „50 członków różnych zespołów ratowniczych” podjęło wszelkie kroki, aby uratować życie Binghama. Niestety, zmarł w nocy jesienią, zaledwie trzy dni przed swoimi 41. urodzinami.
W komunikacie prasowym odniesiono się także do dziedzictwa dyrektora generalnego.
Kontynuacja artykułu poniżej ogłoszenia„Justin był wizjonerem, który wierzył w siłę prawdziwych relacji, zarówno z naszymi klientami, jak i w naszym zespole” – mówi. „Jego zaangażowanie w budowanie znaczących relacji wywarło trwały wpływ na każdego, kto miał zaszczyt go znać. Będzie nam bardzo brakować ducha przygody i poświęcenia Justina, by żyć pełnią życia”.
Firma udostępniła także w mediach społecznościowych, że „nigdy nie wątpiła w jego miłość do nas”. Nadinspektor Parku Narodowego Zion Jeff Bradybaugh również w oddzielnym komunikacie prasowym złożył kondolencje „rodzinie i przyjaciołom” Binghama, którzy przeżywają „niewyobrażalnie trudny okres”. Bingham pozostawia żonę, Lindsay Bingham i czwórkę ich dzieci. Na rodzinnym blogu pojawiło się także oświadczenie w sprawie śmierci męża: Nasze życie w Holandii .