Dowiedz Się Kompatybilności Za Pomocą Znaku Zodiaku
The Washington Post zdobył nagrodę Pulitzera za walkę z „fałszywymi wiadomościami” za pomocą faktów
Etyka I Zaufanie
Gdyby istniał Pulitzer zajmujący się etyką dziennikarską, zwróciłby się do Washington Post w celu uzyskania radykalnej przejrzystości swoich rygorystycznych raportów, ujawniających rzekomą przeszłość kandydata do Senatu Roya Moore'a za nastoletnimi dziewczynami i nieudaną próbę złapania Posta w pułapkę pisania o fałszywym ofiara.
Rada Pulitzera doceniła pracę Poczty z 2018 nagroda za dziennikarstwo śledcze . Seria to mistrzowska klasa w raportowaniu dotyczącym skóry butów – budowaniu zaufania z niechętnymi źródłami do rejestrowania poufnych danych osobowych; skrupulatne ustalanie faktów z wykorzystaniem rejestrów publicznych, tropienie świadków, wielokrotne przesłuchania i weryfikacja osobista; weryfikację historii źródeł w celu uodpornienia raportów.
Ale seria była najbardziej niezwykła ze względu na swoją przejrzystość, przełamując czwartą ścianę między redakcją a czytelnikami, ujawniając te techniki czytelnikom – pokazując w jaki sposób reporterzy poznali tę historię. Usunięcie kurtyny z procesu dziennikarskiego służyło nie tylko uspokojeniu opinii publicznej o motywach, metodach i odkryciach „Post”, ale także zaszczepieniu gazety przed fałszywymi twierdzeniami, że kobiety zostały opłacone przez przeciwników Moore’a lub „Post”, albo że historie zostały ujawnione przez badaczy opozycji. Nie każda wskazówka się sprawdziła, a redaktorzy również byli w tym transparentni.
„Zdecydowanie szliśmy za tropami, którymi nigdy nie osiągnęliśmy komfortu. W takiej historii natrafiasz na dziesiątki leadów i musisz sprawdzić każdy z nich” i nie wszystkie nadawały się do druku, Stevena Ginsberga , powiedział mi redaktor krajowy „Post”. „Oczywiście staramy się, aby każda historia była jak najbardziej szczelna. Dzięki tym konkretnym opowieściom byliśmy świadomi, że te historie i te kobiety zostaną zaatakowane”.
On miał rację. Odzew rozpoczął się, gdy Moore i jego sojusznicy powtórzyli ataki prezydenta Trumpa na „Post” jako „fałszywe wiadomości”, a następnie przeszli do robotów do mieszkańców Alabamy od nieistniejącego reportera Posta o nazwisku „Bernie Bernstein”, oferującego od 5 do 7 tys. brud na Moore'a. Wysiłki mające na celu zdyskredytowanie „Post” zakończyły się operacją użądlenia przez prawicowego aktywistę Jamesa O’Keefe, który próbował, ale nie zdołał wciągnąć „Post” w doniesienie o fałszywej ofierze; zamiast tego Opublikuj nagranie wideo jej główny reporter na temat historii Moore'a, ujawniający agenta Projektu Veritas jako kłamcę i roślinę.
SZKOLENIA ZWIĄZANE: Badacz etyki
„Ludzie spędzili tygodnie, próbując zdyskredytować naszą pracę, kwestionować nasze motywy. Staraliśmy się rozwiązać ten problem od samego początku – aby w pierwszym artykule powiedzieć, że pojechaliśmy do Alabamy po jedną historię i dostaliśmy inną” – powiedział Ginsberg. The Post ujawnił również w swojej pierwszej historii trzy rozwody i niechlujną historię finansową jednego z oskarżycieli Moore'a. „Celem było wyjaśnienie, że wykonaliśmy całą naszą należytą staranność, że przyjrzeliśmy się wiarygodności [oskarżycieli] bardziej niż ktokolwiek inny. Chcesz wyprzedzić każdego, kto może ich zaatakować, nie chcesz, aby to wyszło później – byliśmy bardzo uczciwi wobec wszystkich kobiet” – powiedział Ginsberg.
„Nawet przy całej przejrzystości, jaką tam włożyliśmy, żałuję, że nie zrobiliśmy więcej” – powiedział Ginsberg.
Dominującą tradycją w amerykańskim dziennikarstwie, przynajmniej w ciągu ostatniego półwiecza, jest to, aby nigdy nie tworzyć historii o tobie, ale „po prostu zrób reportaż i zejdź z drogi”, jak powiedział Ginsberg. Jednak w dzisiejszym spolaryzowanym klimacie politycznym i medialnym, w którym Donald Trump sprytnie starał się zdyskredytować wszelkie negatywne doniesienia, uznając je za „fałszywe wiadomości”, redaktorzy Postu wiedzieli, że zostaną zaatakowani za publikowanie niepochlebnych historii o kandydacie wspieranym przez Trumpa – i że było kluczowe dla wiarygodności historii, aby pokazać, w jaki sposób wykonano raport.
Niespodziewanym plusem destrukcyjnych ataków prezydenta na media było zachęcenie prasy opartej na faktach do podkręcenia gry – do jeszcze bardziej rygorystycznego raportowania i pokazania naszej pracy, zamiast zakładania, że będziemy nam ufać. Jak zauważa Ginsberg, obecnie powszechne jest – nie tylko w raportach śledczych, ale także w codziennych relacjach politycznych w Poście – przypisywanie informacji „18 urzędnikom Białego Domu” (lub jakkolwiek wielu rozmawiało z dziennikarzami) i wyjaśnianie, w jaki sposób reporterzy weryfikowali Informacja.
SZKOLENIA ZWIĄZANE: Praktyczne sprawdzanie faktów
Jestem ewangelistą przejrzystości w dziennikarstwie – abyśmy opowiadali o tym, jak powstaje kiełbasa. To najlepszy sposób na naprawienie głębokiego nieporozumienia wśród opinii publicznej na temat tego, co robią dziennikarze, a czego nie, zamieszania, które podsyca nieufność do naszego zawodu i dokładności dostarczanych przez nas treści. Nieufność do dziennikarstwa osiągnęła poziom kryzysu; 44 procent Amerykanów powiedziało, że wierzy, że prasa fabrykuje historie o prezydencie Trumpie, podczas gdy tylko 19 procent republikanów wyraziło duże zaufanie do prasy, Ankieta Poynter Media Trust 2017 znaleziony. Pierwszym krokiem z tego bagna w zaufaniu jest wyjaśnienie naszym odbiorcom naszego dziennikarskiego celu, metod i standardów.
Dni dziennikarstwa typu „pokaż, nie mów” minęły; nasza mantra musi teraz brzmieć „pokaż i powiedz”. Zamiast zachowywać się tak, jakbyśmy byli wszechwiedzącymi autorytetami przemawiającymi na wysokim poziomie, musimy to robić codziennie, ponieważ… czemu nasi odbiorcy powinni nam zaufać.
Od samego pierwsza rata w tym, co stało się seria artykułów i filmów na temat Moore i Project Veritas, Post miał swoje źródła nazwane i zapisane, i wyjaśnił, w jaki sposób powstała historia: „Ani Corfman, ani żadna z innych kobiet nie szukała The Post. Relacjonując historię w Alabamie o zwolennikach kampanii senackiej Moore'a, reporter Post usłyszał, że Moore rzekomo szukał związków z nastoletnimi dziewczynami. W ciągu następnych trzech tygodni dwóch reporterów Post skontaktowało się i przeprowadziło wywiady z czterema kobietami. Wszyscy początkowo niechętnie wypowiadali się publicznie, ale zdecydowali się to zrobić po wielu wywiadach, mówiąc, że uważają, że ważne jest, aby ludzie wiedzieli o ich interakcjach z Moore. Kobiety mówią, że się nie znają.
Główny reporter Stephanie McCrummen opisane w a Opublikuj wideo zatytułowany „Jak zostać reporterem”, że pochodzi z Alabamy, która pojechała do stanu, aby donieść o zwolennikach Moore'a. Słyszała historie, że kiedy Moore był zastępcą prokuratora okręgowego, próbował umawiać się z nastoletnimi dziewczynami. McCrummen powiedziała, że była sceptyczna, „tak jak dziennikarze”. Przed wydrukowaniem czegokolwiek musiała znaleźć domniemane ofiary i świadków, zweryfikować informacje i upewnić się, że źródła nie mają siekiery do zmielenia. McCrummen i Beth Reinhard powiedzieli, że zweryfikowali każdy możliwy szczegół, aż do przejechania trasy od rogu, gdzie jeden z oskarżycieli powiedział, że Moore zabrał ją do domu, w którym mieszkał, aby sprawdzić, czy była to 30 minutowa jazda i czy droga jest nieutwardzona.
SZKOLENIA ZWIĄZANE: Rosnące zaufanie i zaangażowanie odbiorców wiadomości lokalnych
„Zrobiliśmy bardzo mało raportów telefonicznych. Uznaliśmy, że lepiej zrobić to osobiście, aby mogli nas zobaczyć, a my moglibyśmy zobaczyć ich” – powiedział McCrummen. Jej jedynym celem było „odkrycie, jaka jest rzeczywistość, jaka jest prawda – to wszystko”.
Prawda to nasz wspólny program w dziennikarstwie. The Post dał nam lekcję poglądową w zakresie rygorystycznego raportowania, aby znaleźć prawdę – i pokazać naszym odbiorcom, dlaczego mogą być pewni naszych treści.