Rekompensata Za Znak Zodiaku
Podstawa C Celebryci

Dowiedz Się Kompatybilności Za Pomocą Znaku Zodiaku

W swoim podcaście Revisionist History Malcolm Gladwell naprawdę chce, abyś wiedział, dlaczego golf jest zły (między innymi)

Raportowanie I Edycja

Malcolm Gladwell nagrywa „Revisionist History”. (Dzięki uprzejmości Panoply Media)

Każdy odcinek podcastu Malcolma Gladwella zaczyna się od prostego zapytania — może dotyczyć wydarzenia, osoby, pomysłu, a nawet piosenki. Ale zanim to się skończy, twoje usta się otwierają i kwestionujesz wszystko, co wiesz.

„Dosłownie napisałbym historię o wszystkim” – powiedział Poynterowi.

Czy to nie prawda. Teraz w połowie drugiego sezonu Historia rewizjonistów porusza tematy od ściśle tajne projekty Pentagonu oraz Amerykańskie prawa obywatelskie , do przydatność satyry politycznej oraz filozofia golfa — wszystko w celu ponownego opowiedzenia historii, która zdaniem Gladwella jest źle zrozumiana. Każdy temat analizuje z laserową precyzją, korzystając z pomocy innych dziennikarzy, urzędników państwowych i ekspertów, aby ujawnić niezwykłe fakty i plugawe opowieści o przeszłości.

Gladwell, kanadyjski dziennikarz i autor bestsellerów, był pisarzem w The New Yorker i napisał kilka książek, ale Revisionist History to jego pierwsza wyprawa w świat audio – i to udana. Podcast, który wystartował latem ubiegłego roku i jest produkowany przez Panoply Media (sieć podcastów należąca do The Slate Group), zdobył nagrodę Webby Award w tym roku za najlepszy indywidualny odcinek w kategorii Podcasty i Digital Audio. Program ma pięć gwiazdek i prawie 12 000 ocen na iTunes, ale motywacje Gladwella do stworzenia historii rewizjonistycznej były bardziej osobiste.

„Chciałem wiedzieć, czy jest to coś, co lubiłbym robić” – powiedział. „Okazuje się, że jest to o wiele bardziej satysfakcjonujące, niż sobie wyobrażałem, i okazuje się, że lubię medium bardziej niż myślałem”.

Poynter spotkał się z Gladwellem, aby porozmawiać o tym, jak wybiera historie do podcastu, o jego przejściu z długiego pisania na dźwięk oraz o ograniczeniach ponownego opowiadania historii. Te pytania i odpowiedzi zostały skrócone dla jasności.

Twój podcast jest z pewnością jednym z najciekawszych, jakich słuchałem. Jak wpadłeś na pomysł?

Mój przyjaciel Jacob (Weisberg), który prowadzi (The Slate Group), przyszedł do mnie i powiedział: „Powinieneś zrobić podcast”, więc się zgodziłem. Tytuł Revisionist History jest tak obszerny, że obejmuje wszystko, o czym chcę mówić, dlatego wybrałem go jako tytuł. Potrzebowałem tylko wymówki, żeby porozmawiać o tym, co miałem na myśli i o tym, na co się natknąłem. Taka była geneza pomysłu, że między tymi dwoma słowami – „rewizjonista” i „historia” – można mówić o wszystkim pod słońcem.

Wymyślanie oryginalnych pomysłów na odcinki, 10-15 rocznie — to prawdziwe wyzwanie. Póki co pukaj w drewno, to wypracowane, ale o ile martwię się o kolejny sezon, to martwię się, że nie mogę wymyślić kolejnych 10 dobrych pomysłów.

Porozmawiaj trochę o tym, jak wybierasz historie do podcastu. Wygląda na to, że tematy są naprawdę zróżnicowane i dogłębne. Jak podejmujesz decyzję, jakie historie opisać?

Trochę czasu zajęło mi zrozumienie, ponieważ nigdy wcześniej nie pracowałem w audio, jest to, że potrzebujesz taśmy. Musisz mieć jakiś powód, dla którego ludzie słuchają, a nie czytają. Kiedy zaczynałem, miałem naiwne wyobrażenie, że po prostu piszę artykuły, a potem czytam je na antenie, a to nie jest podcast.

Więc najtrudniejszym pytaniem, od którego zaczynasz, jest zawsze: „Jaka jest taśma? Jaki jest tutaj komponent audio? Czy jest jakaś ciekawa osoba, wydarzenie, coś, co można sensownie uchwycić na taśmie?” czy to archiwalne nagrania, czy gdzieś się wybierają. Na przykład moment na początku pierwszego odcinka tego sezonu — tego o golfie — kiedy jestem z tym architektem krajobrazu przed Brentwood Country Club i zaglądamy przez płot, to działa o wiele lepiej (jak ) audio niż w formie drukowanej. Mogę to opisać, ale o wiele fajniej jest słyszeć jej głos, przejeżdżające samochody i hałas, gdy patrzymy przez płot. Więc zawsze zaczyna się od pytania: „Jaką historię dźwiękową staram się opowiedzieć?” oprócz „Jaką historię próbuję opowiedzieć?”

Pracowałeś dla The New Yorker i napisałeś kilka książek. Co sprawiło, że chciałeś przejść na dźwięk?

Naprawdę ciekawość; Chciałem wiedzieć, jak to jest. Wiedziałem, że podcasty stają się czymś – jak wszyscy pod słońcem słuchałem Serialu. Chciałem wiedzieć, czy jest to coś, co sprawiałoby mi przyjemność, i uwielbiam, jak łatwo jest dotrzeć do odbiorców. Zapisują się, umieszczasz na iTunes i bum – docierasz do nich. Nie ma pośrednika, nie ma dystrybucji. To po prostu wydaje się niewiarygodnie proste i czyste, a to bardzo do mnie przemawia. Jestem przyzwyczajony do pisania książek, w których miesiące mijają, kiedy coś wręczasz, lub lata mogą minąć, kiedy to się pojawi. W porównaniu to wydaje się takie eleganckie i proste.

Wracając do odcinka z polem golfowym w Los Angeles, ten naprawdę wyróżnia się jako odcinek, w którym twoje osobiste doświadczenie wpłynęło na temat. Jak Twoje poglądy wpływają na rodzaje opowiadanych historii i sposób, w jaki je opisujesz?

Większość moich prac nie jest bardzo osobista, więc pomyślałem, że fajnie byłoby zrobić podcast, gdybym dał mi możliwość bycia osobistym. Więc celowo, bardziej w tym sezonie niż w pierwszym, wygenerowałem pomysły na historię z własnego doświadczenia i wstrzyknąłem sobie historie o wiele więcej. Ten był oczywisty; Cały czas jeżdżę do LA, zawsze biegam po Brentwood Country Club, zawsze denerwuje mnie, że nie mogę biegać po polu golfowym. Pomyślałem więc, że to fajna wymówka, by opowiedzieć naprawdę zabawną historię o tym, dlaczego nie mogę biegać na polu golfowym.

Medium jest bardzo osobiste, o wiele bardziej osobiste niż druk. Ludzie słyszą twój głos, więc o wiele łatwiej jest opowiadać osobiste historie niż w formie drukowanej, przynajmniej tak mi się wydaje.

Malcolma Gladwella. (Dzięki uprzejmości Panoply Media)

Malcolma Gladwella. (Dzięki uprzejmości Panoply Media)

Porozmawiajmy o tytule Twojego podcastu. Jaki ma to związek z pojęciem historii rewizjonistycznej w ogóle, a czym się różni?

Wiesz, historia rewizjonistyczna – jej użycie w prawdziwym świecie – jest zwykle obraźliwym terminem. Jest przyzwyczajony do dyskredytowania czegoś, kogoś, kto robi coś w rodzaju wyrachowania lub bezprawnego rozdzierania historii. Pomyślałem, że trochę zabawnie jest odzyskać ten termin i nadać mu pozytywny kierunek, ale także oddaje ducha podcastu. Podcast ma być, staram się wywołać kontrowersje i od czasu do czasu trochę się zabawić, więc nie przeszkadza mi termin, który ma trochę własnej historii. Jeśli chcesz, robię rewizjonistyczną historię terminu „rewizjonistyczna historia”. Podoba mi się pomysł, że ten termin jest trochę obciążony, ponieważ sygnalizuje moje własne, zabawne intencje.

Jak radziłeś sobie z nawigacją epizodów o społecznościach kolorowych i innych mniejszościach w całej historii?

W bieżącym sezonie mam cztery odcinki o prawach obywatelskich; dwa wyemitowały, dwa kolejne nadchodzą. Wiesz, moje podejście do historii jest zabarwione moim własnym pochodzeniem. Pochodzę z mieszanej rasy, więc mam pewien emocjonalny związek z tą historią i punkt widzenia, a ten punkt widzenia jest również nieco inny, ponieważ nie jestem Afroamerykaninem. Pochodzę całkowicie z innej kultury. Wprowadzam do tej historii rodzaj semi-outsiderskiego spojrzenia na amerykańskie prawa obywatelskie.

Ale poza tym, w najszerszym sensie, moje podejście do tego rodzaju historii nie różni się od mojego podejścia do każdej historii, czyli: robię reportaż, mam historię, którą chcę opowiedzieć i opowiadam ją tak, jak ja chcę to powiedzieć. Nie wydaje mi się, żeby istniały jakieś specjalne zasady dotyczące tego rodzaju historii, poza tym, że powinieneś być intelektualnie uczciwy, odrabiać lekcje i mieć punkt widzenia, który można obronić.

Czy uważasz, że istnieje doskonały opis wydarzeń?

Nie, nie. Wiesz, nasze rozumienie Holokaustu jest tak bliskie, jak tylko możemy, w tym sensie, że wykonano tak wiele naprawdę dobrej pracy, aby zrozumieć to wydarzenie, że jeśli hipotetycznie wszystko przeczytasz, czuję się jak ty widziałby to wydarzenie pod każdym możliwym kątem. Najlepsze, co możemy zrobić, to mieć mnóstwo bardzo inteligentnych, rozważnych ludzi, którzy uważnie się czemuś przyglądają, każdy z nieco innej perspektywy. Więc może kiedy to wszystko zsumujemy, dostaniemy coś bliskiego zrozumienia, a przynajmniej wiedzę o wszystkich sposobach myślenia o problemie. Ale to rzadkie, wiesz, ponieważ jest to tak niezwykłe wydarzenie, że nieczęsto otrzymujemy tak głębokie zrozumienie i docenienie tego, co się wydarzyło.

Jak myślisz, który z odcinków, które do tej pory nakręciłeś, zbliżył się do tego ideału?

Naprawdę trudno powiedzieć. Nie próbuję podać pełnego opisu wydarzeń, o których mówię; Staram się dać bardzo konkretną perspektywę. Ale byłam bardzo zadowolona „Okres przystosowania panny Buchanan”. To był trudny odcinek do zrobienia, ale pomyślałem, że w końcu wykonaliśmy dobrą robotę, wprowadzając rodzaj świeżej perspektywy do historii, którą ludzie myśleli, że została opowiedziana wcześniej. I to był taki moment, w którym mam szereg naprawdę dobrych ludzi, którzy ze mną pracują, ale jedna z moich głównych redaktorek — kobieta o imieniu Julia Barton — wzięła dość słaby pierwszy szkic i pomogła mi zmienić go w znacznie silniejszą wersję.

To zabawne, bo mam swoją perspektywę, jak opowiedzieć historię, a potem daję ją komuś takiemu jak Julia, a ona daje mi swoją perspektywę, więc robimy wersję w produkcji historii tego, czym jestem rozmawiać o. W końcu ten odcinek to ja plus Julia, więc jest to rodzaj rewizji mojej rewizji historii. Może staję się zbyt meta, ale to jest po prostu zabawne.

Jak produkcja wpływa na fabułę i jak fabuła wpływa na produkcję?

Produkcja ma ogromny wpływ na opowiadanie historii, ponieważ nie jestem radiowcą i mam szereg ludzi, ale głównie kobietę o imieniu Mia Lobel — która jest moją producentką — i Julię Barton, moją redaktorkę, która jest radiowcami i znają średnio dobrze. Ponieważ opowiadam te historie tak, jakby były drukowane, a oni patrzą na to i mówią: „Właściwie, Malcolm, to nie jest artykuł drukowany – musisz skorzystać z tego medium”. Były więc niezwykle, niezwykle ważne w kształtowaniu tych historii. Odległość między moimi pierwszymi szkicami a tym, co usłyszy widz jest spora.

Kiedy po raz pierwszy zacząłeś podcast, jak myślałeś, jak to będzie wyglądać, jak wyszło i jak te dwie rzeczy mają się do siebie?

Zaczęło się jako skowronek; Po prostu pomyślałem, że to będzie naprawdę łatwe. Odrzuciłem to, a potem wróciłem do pisania. Okazuje się, że to nie jest skowronek — okazuje się, że to ogrom pracy. Ale okazuje się, że jest to o wiele bardziej satysfakcjonujące, niż sobie wyobrażałem, i okazuje się, że lubię medium bardziej niż myślałem. Więc to jest tak różne od tego, co sobie wyobrażałem; to jak noc i dzień. Czuję, że cały czas uczę się więcej. Praktycznie każde z moich uprzedzeń zostało wywrócone do góry nogami, jeśli chodzi o robienie tego podcastu.

Korekta: Wcześniejsza wersja tego artykułu zawierała błąd w pisowni nazwiska Mii Lobel. Przepraszamy za błąd.