Dowiedz Się Kompatybilności Za Pomocą Znaku Zodiaku
Wybory w Brazylii: weryfikatorzy faktów wykryli 16 oszustw wyborczych w ciągu 48 godzin, co stanowi jedną trzecią wszystkich zarejestrowanych w 2018 r.
Sprawdzanie Faktów
Jasne jest, że ataki na wybory będą się powtarzać — podobnie jak w innych krajach”.

Autorstwa Brendy Rocha/Shutterstock
W pierwszej turze wyborów lokalnych w Brazylii w 2020 r. trzy błędy technologiczne stworzyły okazję do rozkwitu dezinformacji.
Aplikacja uruchomiona przez Najwyższy Sąd Wyborczy, aby pomóc wyborcom w znalezieniu sekcji głosowania lub usprawiedliwieniu ich nieobecności (głosowanie jest obowiązkowe w Brazylii), nie działała całkiem dobrze. Po ataku hakerskim stare dane z sędziego wyborczego wyciekły do sieci. I nastąpiło poważne opóźnienie w procesie dodawania głosów. (W Brazylii zwycięzców ogłasza się zwykle za dwie lub trzy godziny. Wczoraj trwało to znacznie dłużej).
Pomimo tych problemów, które obecnie zmuszają Naczelny Sąd Wyborczy do lepszego przygotowania się do drugiej tury głosowania, liczba weryfikacji faktów opublikowanych w miniony weekend wskazuje, że dezinformacja dotycząca procesu wyborczego była w tym roku mniejsza niż w 2018 roku.
Od 1 października pracują AFP, Agência Lupa, Aos Fatos, Boatos.org, Comprova, E-Farsas, Estadão Verifica, UOL Confere i Fato or Fake (Zastrzeżenie: cztery z tych organizacji weryfikujących fakty są członkami IFCN) we współpracy z Najwyższym Sądem Wyborczym do walki z oszustwami wyborczymi. Sojusz składa się z bardziej solidnej, zorganizowanej i zinstytucjonalizowanej wersji inicjatywy współpracy #SprawdźBR zostało to przeprowadzone przez sześć organizacji weryfikujących fakty dwa lata temu.
Ogólnie rzecz biorąc, za każdym razem, gdy weryfikatorzy faktów publikują artykuł dotyczący procesu wyborczego, wysyłają link do sądu z krótkim podsumowaniem. Sąd zbiera wszystkie adresy URL na określonej stronie ( Fakt lub plotka) i rozpowszechnia informacje za pośrednictwem swoich platform mediów społecznościowych. Weryfikujący fakty mogą również wymieniać między sobą artykuły, zachowując swoje artykuły.
W niedzielę wieczorem ci, którzy przewinęli Fato ou Boato, znaleźli w sumie 16 weryfikacji faktów, które zostały opublikowane między 14 a 15 listopada. Osiem z nich dotyczyło złych informacji zebranych i ocenionych w ciągu weekendu. To pozytywny wynik w porównaniu z liczbą zebraną przez społeczność weryfikującą fakty w 2018 roku.
W weekend pierwszej tury wyborów prezydenckich tego roku liczba weryfikacji faktów opublikowanych przez #CheckBR była trzykrotnie wyższa. Sojusz weryfikujący fakty wychwycił pięćdziesiąt fałszywych raportów w ciągu 48 godzin.
Patrząc na średnią liczbę plotek wykrywanych na godzinę, coś, co bezpośrednio wpływa na rutynę redakcji, ulga staje się realna. Dwa lata temu weryfikatorzy faktów spotykali się średnio z więcej niż jednym fałszem na godzinę. Pracowali przez całą dobę. W miniony weekend ta suma spadła do niemal znikomej wartości.
Oczywiście istnieją znaczne różnice między wyborami w 2018 i 2020 roku. Dwa lata temu wyścig był prezydencki, a cały kraj skoncentrowany był na zaledwie kilkunastu kandydatach. Obecnie w kraju kandyduje ponad pół miliona polityków. Tak więc, z oczywistych powodów, dezinformacja była w tym cyklu bardziej rozproszona, bardziej lokalna i mniej widoczna.
Ale w tej inicjatywie praca weryfikatorów koncentrowała się nie na kandydatach, ale na procesie wyborczym — który zmienił się bardzo niewiele od 2018 roku. Wstępne dane z tego porównania sugerują, że Minister Luis Roberto Barroso , aktualny prezes Naczelnego Sądu Wyborczego, miał rację w wywiadzie, którego udzielił w piątek: Zmniejszyła się dezinformacja dotycząca procesu wyborczego.
Jasne jest, że ataki na wybory będą się powtarzać — podobnie jak w innych krajach. Będą one napędzane faktem, że sumowanie głosów po raz pierwszy zostało scentralizowane w Brasilii, a superkomputer używany do liczenia głosów miał pewne awarie techniczne, opóźniające proces liczenia. Do tego dochodzą również trudności, z jakimi borykają się wyborcy, aby usprawiedliwić swoją nieobecność. Ale pod względem liczbowym zmniejszyła się potrzeba sprawdzania faktów.
Edgard Matsuki, twórca Boatos.org, dodał kilka danych pochodzących z jego własnej pracy.
„W 2018 roku opublikowaliśmy 262 artykuły dotyczące fałszywych wiadomości. W tym roku, w pierwszej rundzie, było ich 27” – powiedział. „Wierzę, że prace przeprowadzone w 2020 r., jeśli zostaną utrzymane i ulepszone, będą kluczowe dla 2022 r., wyborów, które powinny mieć większą liczbę dezinformacji/dezinformacji”.
Zgodził się z tym Marco Faustino, dziennikarz i redaktor naczelny e-Farsas.
„Koalicja weryfikująca fakty powinna być stałym projektem mającym na celu zwalczanie dezinformacji na temat procesu wyborczego i częścią jeszcze większego procesu przygotowawczego do wyborów prezydenckich w 2022 roku” – powiedział. „Powinniśmy już o tym myśleć. Obrona demokracji musi być ciągłym ćwiczeniem. Nie wyobrażamy sobie tej walki bez tego szerokiego sojuszu.”
Od soboty, podobnie jak w 2018 roku, weryfikatorzy faktów widzieli fałszywe oskarżenia dotyczące elektronicznego automatu do głosowania i systemu liczenia głosów. Ale zdarzały się też nieuzasadnione ataki na polityków — w scenariuszu bardzo podobnym do tego zarejestrowanego dwa lata temu.
Osiem organizacji sprawdzających fakty oceniło jako fałszywą informację, która twierdziła, że próby włamania się do sądu wyborczego naruszyły bezpieczeństwo elektronicznych maszyn do głosowania. Cztery organizacje zaalarmowały swoich odbiorców, że firma „Smartmatic, która dostarczała maszyny do głosowania Wenezueli, nigdy nie sprzedawała urządzeń Brazylii”. Dwa zespoły podkreśliły, że „atak hakerski skierowany na Sąd Najwyższy w zeszłym tygodniu nie zagroził bezpieczeństwu maszyn do głosowania” w Brazylii. Kolejne dwie oceniły fałszywe twierdzenia o „Najwyższym Sądzie Wyborczym wysyłającym e-maile zapraszające wyborców do oddania głosów w Internecie”.
Na liście fałszywych osobistych ataków na polityków grupa osób sprawdzających fakty zaprzeczyła, że mandat wystawiony przez kandydatkę na burmistrza w Santa Luzia w stanie Maranhão Francilene Paixão został unieważniony oraz że gubernator Sao Paulo, João Doria , głosował w masce z Chin.
Rozpoczęte na początku października partnerstwo Najwyższego Sądu Wyborczego z kontrolerami jest częścią kampanii sądowej mającej na celu zwalczanie dezinformacji. Wspólny wysiłek pozostanie aktywny do końca drugiej rundy.
Ten artykuł został opublikowany w języku portugalskim przez Folha de S. Paulo .