Dowiedz Się Kompatybilności Za Pomocą Znaku Zodiaku
Teresa Sanchez teraz: śladami podróży niezwykłej osoby
Rozrywka

Zabójca kart do gry włączony Netflixa naprawdę zasługuje na swoją nazwę, dając nam prawdziwe zrozumienie przerażających czynów, za pomocą których jeden człowiek terroryzował Hiszpanię przez miesiące w 2003 roku. W końcu zawiera zarówno wyjątkowe wywiady z wybitnymi ludźmi, jak i film archiwalny, aby w pełni rzucić światło na ciemną stronę niczego nie podejrzewanych seryjny morderca Alfredo Galana Sotillo. Teresa Sanchez była jedną z nich; stąd, jeśli chcesz po prostu lepiej zrozumieć ją, jej doświadczenia, problemy i obecną sytuację, zapewniamy Ci ochronę.
Kim jest Teresa Sanchez?
Teresa urodziła się w pięknej Sorii w Kastylii-León, w północno-środkowej Hiszpanii, ale w wieku 18 lat przeprowadziła się do tętniącego życiem Madrytu, aby rozpocząć niezależne życie. Nie miała pojęcia, że wkrótce spotka mężczyznę, który zostanie ojcem jej dziecka i zamieszka z nim w Alcala de Henares, zanim kupi lokalny bar (Bar Rojas), aby rozpocząć wspólne życie. Ale niestety, teraz żałuje, że dokonała tego zakupu, ponieważ 5 lutego 2003 roku, kiedy The Playing Card Killer wszedł i zaczął strzelać, wywróciło to całe jej życie do góry nogami.

Jak Teresa, lat 38, wciąż wyraźnie pamięta: „To była środa”, jak to zostało wyraźnie zaznaczone w oryginalnej sztuce. „Mój syn [Mikel Jimenez Sanchez] zwykle przychodzi w porze zamknięcia, ale tego dnia źle się czułem, więc przyszedł na lunch”. Zjedli stek i frytki, podczas gdy ona miała silny ból brzucha i skurcze, zanim zdecydowała, że nadszedł czas, aby wyjść na zewnątrz, zwłaszcza gdy Juana Dolores Uclés weszła do restauracji. Ta ostatnia potrzebowała jedynie skorzystać z telefonu, aby wezwać naprawę, ponieważ jej pralka była zepsuta, więc zrobiła to, podczas gdy właścicielka oglądała telewizję, a jej syn siedział przy ladzie.
Teresa z żalem wyjaśniła: „Potem wszedł mężczyzna”, po czym dodała, że mężczyzna podszedł ukradkiem do Mikela, wyciągnął broń i strzelił mu raz w głowę, nawet nie mrugając okiem. – Zamarłam – powiedziała. „Co się właśnie stało? Upadłem na ziemię, gdy tylko zobaczyłem, jak mężczyzna odwraca się w moją stronę i usłyszałem kolejny strzał. Zrozumiałem, że zabił Juanę. Potem przyjechał po mnie. Zacząłem się czołgać [w kierunku tylnego magazynu], aby się ukryć, ale on już zaczął strzelać. Najpierw strzelił mi w łokieć, potem znowu strzelił od tyłu i tym razem kula wyszła z mojej klatki piersiowej. Udawałem martwego. Zwinąłem się w kłębek jak dziecko. byłem wciągnięty.
Chociaż Teresa kwestionowała motywację działań nieznajomego, biorąc pod uwagę, że tak naprawdę nie mieli adnych przeciwników, strzelił do niej jeszcze raz, dla pewności. Powiedziała: „Myślałam, że to złodziej. „Zapytałem dlaczego. Przyszłość? Problem polegał na tym, że się nie ruszałem i poczułem jej strzał w udo. Czułem, że zaczynam krwawić, ale skoncentrowałem się na zachowaniu spokoju. Aby nie zauważył, że oddycham, wstrzymałem oddech. Uświadomiłem sobie, że wyszedł, kiedy usłyszałem, jak otwierają się frontowe drzwi. Mój syn [leżał] na końcu baru, kiedy w końcu udało mi się tam dowlec. W tym czasie przyjechała karetka pogotowia i policja.

Teresa obudziła się na oddziale intensywnej terapii po nagłej operacji i według opowieści detektywi już tam byli, aby ją przesłuchać, starając się szybko znaleźć sprawcę. Była zaintubowana, więc delikatnie poproszono ją, by odpowiedziała oczami lub gestami. Nie poinformowali jej o wyniku sprawy jej syna ani jej klienta; jej rodzice zrobili to później. Jedną z najsmutniejszych rzeczy dla oddanej matki było to, że musiała opuścić pogrzeb Mikela dziewięć dni później, ponieważ nie mogła zostać zwolniona, co sprawiło, że spędziła cały dzień na cmentarzu, kiedy wreszcie pozwolono jej iść.
Gdzie jest teraz Teresa Sanchez?
Po incydencie Teresa Sanchez Garcia rzekomo przeniosła się do domu swoich rodziców w Bilbao, ale zawsze spełniała prośby lokalnych władz Madrytu. W rzeczywistości, będąc jeszcze na oddziale intensywnej terapii, pomagała im w tworzeniu złożonego rysunku, udzielała więcej wywiadów, zgadzała się na skład w celu zidentyfikowania jej napastnika pomimo nacisków z zewnątrz, a ostatecznie nawet zeznawała w sądzie przeciwko Alfredo Galanowi Sotillo. Ponieważ wcześniej wskazała kogoś innego jako zabójcę jej syna, szczerze uważano, że jej zeznania na stanowisku świadka były nieco wątpliwe. Jednak później powiedziała, że charakterystyczny nos Alfredo pomógł go zidentyfikować.

Teresa jest bardzo szczęśliwa, że Alfredo został uznany za winnego swoich zbrodni, ale nigdy nie była zadowolona z faktu, że ani ocalały, ani majątek ofiary nigdy nie otrzymał odszkodowania. Nie tylko uważa, że skazaniec nie działał sam; uważa również, że rząd musi zostać pociągnięty do odpowiedzialności, ponieważ narzędzie zbrodni zostało zdobyte podczas jego służby w Bośni.
Jeśli chodzi o osobistą sytuację Teresy, z tego, co możemy wywnioskować, wydaje się, że mieszkanka Madrytu stara się pozwolić przeszłości odejść, jednocześnie trzymając wspomnienia swojego syna Mikela blisko serca. Trzeba jednak zaznaczyć, że przez ostatnie 20 lat 58-latka tragicznie często rozważała samobójstwo, ale zawsze potrafiła się powstrzymać.
W pewnym momencie w „Zabójcy kart do gry” Teresa powiedziała: „Nic nie poczułam, kiedy mnie zastrzelił. To nie było bolesne. Nie jest to przez ciebie odczuwane. W rezultacie doszedłem do wniosku, że nie zaszkodzi skoczyć z mostu. Nie będzie bolało, jeśli skoczę, bo tak nie jest. Najbardziej ucierpieli inni. moje gospodarstwo domowe. Powiedziałem sobie, że nie mogę tak skrzywdzić mojej rodziny. Żyję dalej, bo musiałam.