Dowiedz Się Kompatybilności Za Pomocą Znaku Zodiaku
Biznes „wynajem tłumu” działa w sposób otwarty i jeszcze bardziej utrudnia dziennikarstwo
Raportowanie I Edycja
Ostatnią rzeczą, którą chcę zrobić z tym artykułem, to dać tlen świrom spiskowym i oszustom, którzy twierdzą, że masowe strzelaniny i ataki terrorystyczne są praca aktorów kryzysowych i operacje „fałszywej flagi” .
Ale w Nowym Orleanie płatni aktorzy zakłócili głosowanie w radzie miasta, które wpłynie na każdą osobę w tej społeczności, która płaci rachunek za prąd. The Lens, nagrodzony przez IRE newsroom śledczy non-profit, odkrył, że kibicami byli opłacani aktorzy wynajęci z firmy z siedzibą w Los Angeles o nazwie „Crowds on Demand”.
„Co najmniej cztery osoby w pomarańczowych koszulkach to zawodowi aktorzy. Jeden aktor powiedział, że rozpoznał od 10 do 15 innych, którzy pracują w lokalnym przemyśle filmowym”. Pisze reporter obiektywu Michael Isaac Stein . „Otrzymywali 60 dolarów za każdym razem, gdy nosili pomarańczowe koszulki na spotkania w październiku i lutym. Niektórzy dostali 200 dolarów za ' mówiąca rola ”, co wymagało od nich wygłoszenia wcześniej napisanych przemówień, jak wynika z wywiadów z aktorami i zrzutów ekranu wiadomości z Facebooka dostarczonych do The Lens”.
Jeden z demonstrantów, Keith Keough, powiedział, że płacono mu za klaskanie „za każdym razem, gdy ktoś powiedział coś przeciwko wiatrowi i energii słonecznej”.
Obiektyw opublikował to, co według niego jest umowa o zachowaniu poufności że aktorzy musieli się podpisać, aby otrzymać zapłatę. Umowa zawierała następujące żądania:

Stein powiedział Poynterowi, że zauważył dużą grupę zwolenników elektrowni w jaskrawych koszulkach, przechodzących przez ochronę na spotkanie w październiku 2017 roku.
„Przyszli na spotkanie 20 minut wcześniej, a ja wpadłem do środka, aby spotkać się z nimi po drugiej stronie kontroli bezpieczeństwa. Zacząłem ich pytać, dlaczego tam byli, a jeden po drugim mówili tylko, żeby „porozmawiali z Garym”, powiedział. Mieli na myśli Garretta Wilkersona, aktora z Nowego Orleanu, który… był zajęty rekrutacją na Facebooku innych aktorów, aby pokazać się i zarobić trochę pieniędzy.
„Nawet po tym, jak usiedli, znów próbowałem z nimi porozmawiać. Jeden facet powiedział: „Chcę elektrownię tylko dlatego, że jej chcę”. To było zdecydowanie podejrzane” – powiedział Stein. „Dziwne było też widzieć tak liczną grupę zwolenników pojawiających się na posiedzeniu rady miasta. Relacjonując spotkania rady miejskiej, których nie spodziewasz się przytłaczającego poparcia, zazwyczaj skłaniasz przeciwników do pojawiania się i wypowiadania się przeciwko różnym sprawom.
W marcu WWL-TV poinformowało, że płatni aktorzy wspierający zajęli miejsca, które blokowały innym możliwość wzięcia udziału w przesłuchaniu społeczności. Aktor powiedział WWL, że za to spotkanie otrzymał 120 dolarów.
Michael Brown, prawnik Sierra Club, wykonał pewną pracę detektywistyczną podczas składania pozwu przeciwko radzie miasta za blokowanie osób biorących udział w jednym z przesłuchań miejskich w elektrowni. Napisał w oświadczeniu że obejrzał nagranie wideo z przesłuchania, znalazł nazwiska mówców w pomarańczowych koszulkach i przeszukał mówców w tle.
Spośród 10 mówców, trzech określiło się online jako aktorzy, a jeden z nich pochodził spoza miasta.
„W czasie mojej pracy jako prawnik ds. środowiska widziałem wiele rzeczy, ale nigdy tego nie widziałem” – powiedział Poynterowi. „Po raz pierwszy pomyślałem, że coś się zmieniło, kiedy pojawiłem się na rozprawie w październiku o godzinie 17:00. w noc w tygodniu, a pokój już się zapełniał. Miejsce było pełne. Wcześniej tak nie było. To było dziwne spotkanie.
Brown powiedział również, że zauważył, że kibice noszący koszulki nie byli ludźmi, których rozpoznał z poprzednich spotkań.
— Zwykle widuje się w tych sprawach zwykłych podejrzanych z obu stron. A sposób, w jaki brzmiały komentarze, brzmiały jak skrypt. To jak słuchanie muzyki, która jest trochę rozstrojona. Coś było nie tak.
Być może słyszał niektóre wiadomości, które opublikował Wilkerson; ' tematy dyskusji ' dla ludzi, którzy chcieli zarobić więcej pieniędzy, wstając i wypowiadając zapisane w scenariuszu słowa, które im dał.
Kto kogo zatrudnił? Obwiniaj wykonawcę.
Entergy, firma budująca nową elektrownię, odmowa wiedzy płatnych aktorów w oświadczeniu.
„Entergy nie upoważniła ani nie polecała żadnej osobie ani podmiotowi zapłaty osobom fizycznym za uczestnictwo lub przemawianie na posiedzeniach Rady Miejskiej”.
Dni później, firma obwiniła firmę public relations że wynajął, Grupa Hawthorn , za podwykonawstwo z Crowds on Demand, aby zapłacić aktorom za pojawianie się na posiedzeniach rady miasta. Entergy poinformował, że wynajął Hawthorn, aby stał się „oddolnymi zwolennikami” na spotkaniach rady miejskiej w październiku 2016 r. i lutym 2017 r.
Entergy miała specyficzne wymagania. Chciał, aby Hawthorn zwerbował 75 zwolenników na październikowe spotkanie i chciał, aby 10 z nich przemawiało za elektrownią. Hawthorn miał również dostarczyć kolejnych 30 zwolenników, w tym 10 mówców, na lutowe spotkanie.
Kiedy Stein po raz pierwszy zapytał o zarzuty wynajętych aktorów, Hawthorn powiedział Entergy zaprzeczać wszystkiemu i przedstawiać wynajętego demonstranta, który upublicznił się jako „mającego urojenia lub kłamliwego”.
Entergy powiedział, że nie upoważnia aktorów i twierdzi, że nic o tym nie wie. Firma energetyczna twierdzi, że spodziewała się, że Hawthorn będzie rekrutować legalnych zwolenników projektu, nie płacąc aktorom, którzy tylko mówili to, co im kazano. A Entergy powiedział w swoim komunikacie prasowym, że nigdy nie udzielił firmie Hawthorn pozwolenia na zatrudnienie podwykonawcy.
Entergy twierdzi, że Hawthorn zwróci zapłaconą kwotę, a Entergy przekaże pieniądze na cele charytatywne. (Nie ma żadnych wskazówek, czy pieniądze zostaną przekazane którejś z organizacji charytatywnych, które teraz pozywają o zatrzymanie elektrowni.)
Firma Entergy dodała również zdanie, którego prawdopodobnie nigdy wcześniej nie czytałeś w komunikacie prasowym. Firma twierdzi, że planuje upewnić się, że pracownicy i kontrahenci wiedzieli, że w przyszłości nie będzie w porządku zatrudniać aktorów do uczestniczenia lub przemawiania na spotkaniach publicznych w imieniu firmy.
Fałszywy biznes tłumu
Crowds on Demand zostało założone przez Adam Swart , były reporter AOL Patch. Swart już wcześniej powiedział dziennikarzom że ma tysiące aktorów, do których może wezwać i generalnie jest zaangażowany w akrobacje public relations i ruchy na rzecz sprawiedliwości społecznej.
Ale firma była również zaangażowana w politykę. Formularze informacyjne dotyczące kampanii w Kalifornii pokazać inicjatywę głosowania tam zapłacił Crowds on Demand około 50 000 $.
Tłumy na żądanie mówi, że nie jest powiązany z żadną partią polityczną i nie będzie działać na rzecz grup nienawiści.
Dziennikarz Davy Rothbart udał się pod przykrywką, aby dowiedzieć się o biznesie „tłumów do wynajęcia”. W Profil 2016 w Niedziela Kalifornijska , Rothbart napisał, że Crowds on Demand zatrudniło go najpierw jako mającego obsesję na punkcie selfie fana trenerów życia, a później jako członka ekipy fałszywych wiadomości telewizyjnych.
„Aby dostać zatrudnienie, złożyłem podanie przez Internet” – powiedział Rothbart Poynterowi. „Crowds on Demand dostarczało aktorów, aby roiło się od ludzi, takich jak paparazzi, myślę, że wszyscy wiedzieli, co się dzieje, ale ludzie czują się dobrze, gdy dają im wrażenia sławy”.
„Dajemy ci wszystkie korzyści bycia celebrytą bez żadnych negatywów” Swart wyjaśnił w filmie na YouTube . „Nie będziemy cię ścigać ani podążać za tobą do domu, jest to ogólnie zabawne doświadczenie i zostawimy cię, kiedy tylko zechcesz”.
Drugie zadanie Rothbarta polegało na pełnieniu roli dziennikarza telewizyjnego w celu konfrontacji z Masons w sprawie kontrowersyjnej decyzji o członkostwie.
„Myślę, że to była sprytna zarozumiałość, ponieważ mogli po prostu zignorować protestujących, ale kiedy myśleli, że są relacjonowani przez media, wydawało się to ważniejsze” – powiedział Rothbart.
Przeprowadził wywiad z Adamem Swartem na temat zapotrzebowania na fałszywe tłumy:
Jak mówi, Crowds on Demand obsługuje kilku klientów tygodniowo, czasem dziennie – większość w Los Angeles, San Francisco i Nowym Jorku, ale coraz więcej w mniejszych miastach, takich jak Nashville, Charlotte i Minneapolis. Kiedy ludzie pytają o potencjalne wydarzenie, Adam prowadzi ich przez możliwości i przybliżone koszty: 600 dolarów za fałszywych paparazzi na urodzinowej kolacji; 3000 dolarów za flash mob tańczący, śpiewający i rozdając ulotki jako chwyt PR; 10 000 dolarów na tygodniową demonstrację polityczną; 25 000 do 50 000 dolarów na przedłużoną kampanię protestów. Według Adama protesty stały się sektorem wzrostu firmy i podobnie jak w przypadku reklamy, kluczowe są powtarzające się wyświetlenia. „Kiedy cele naszych działań widzą, że wrócimy, dzień po dniu, naprawdę się boją” – mówi. „Jesteśmy w tym na dłuższą metę, a problem sam nie zniknie”.
„Kiedy byłem w jego pobliżu, jego telefon dzwonił bez przerwy” – powiedział Rothbart. „Myślę, że to, co robił, jest skuteczne, działa, ponieważ ludzie ufają temu, gdy widzą tłumy”.
W swoim profilu Rothbart dodaje odrobinę kontekstu historycznego. „Tłumy wynajęte mają długą historię. Cesarz rzymski Neron zażądał, aby na jego występy pojawiło się 5000 jego żołnierzy i odpowiedziało z entuzjazmem”.
Na całym świecie pojawiły się inne usługi typu „rent-a-crowd”. „Ty przyniesiesz imprezę, my przyprowadzimy ludzi”, teksańska firma o nazwie „ Tłumy do wynajęcia reklamuje. A Brytyjska wypożyczalnia tłumów mówi, że jej usługi są idealne, aby nowy sklep wydawał się zapełniony lub aby nowy zespół lub wykonawca wydawał się popularny. Firma twierdzi, że kolejka przed drzwiami nowego klubu nocnego sprawi, że będzie się wydawać gorącym miejscem.
Szkoda
Michael Stein z Lens powiedział, że obawia się, że ten incydent może w przyszłości ugrzęznąć w ważnych debatach publicznych.
„Przeważnie ludzie, którzy się pojawiają i angażują w sprawy publiczne, są prawdziwymi ruchami oddolnymi. Ale może się zdarzyć, że w przyszłości, gdy nie zgodzisz się z tym, co ktoś mówi, ludzie powiedzą „kim są ci ludzie? Oni nie są prawdziwi, nawet nie pochodzą z Nowego Orleanu, może są tylko płatnymi aktorami” – powiedział. „To może być powód, by ignorować opozycję, głosy, z którymi się nie zgadzasz”.
Adwokat Michael Brown powiedział, że aktorzy nie tylko komplikują pracę dziennikarską, ale podważają zaufanie publiczne do całego procesu demokratycznego.
„To dla mnie wielka troska. Te przesłuchania dotyczą niezwykle istotnych kwestii - powiedział. „W tym przypadku jest to firma energetyczna, która prosi obywateli o opłacenie projektu o wartości 200 milionów dolarów poprzez miesięczne rachunki za prąd. Rada miejska przerwała debatę po dwóch, trzech godzinach, a niektórzy nie mogli zabrać głosu, ponieważ niektórzy z płatnych aktorów zajęli ten czas”.
Brown podzielał obawę Steina, że wybrani urzędnicy nie będą ufać ani słuchać publicznych komentarzy, jeśli uważają, że komentarze są wymyślone.
„To zniekształca debatę” – powiedział. „W tym przypadku decyzja opiera się na lokalnej polityce, a rada naprawdę chciała wiedzieć, co myśli opinia publiczna”.
Doniesienia mediów o Nowym Orleanie rada miasta mogłaby ponownie przyjrzeć się sprawie elektrowni z powodu tego skandalu i nawet po latach debaty głosowanie mogłoby powrócić. ten Times-Picayune zgłoszone że „Rada Miasta Nowego Orleanu w środę (16 maja) poleciła Entergy New Orleans zachowanie wszystkich dokumentów związanych ze skandalem związanym z płaceniem aktorom za zeznawanie na rzecz elektrowni zatwierdzonej przez radę budynku w Nowym Orleanie Wschodnim”.
Piątek, Obiektyw zgłoszony że rada miasta wkrótce zażąda od każdego, kto przemawia na zebraniu miasta, ujawnienia, czy otrzymuje wynagrodzenie za przemawianie. „Nowe zasady rady będą jednak wymagać od ludzi ujawnienia, jeśli otrzymali odszkodowanie – definiowane jako nie tylko pieniądze, ale także posiłki, dzień wolny od pracy, a nawet przejażdżka” – czytamy w artykule.
Lekcje dla dziennikarzy
Stein powiedział, że „raportuje dopiero od półtora roku, więc weź to pod uwagę. Ale moje doświadczenie mówiło mi od początku, że sprawy nie wyglądały dobrze”.
I powiedział, że warto podążać za instynktem. Kiedy ludzie przychodzą na spotkanie w jasnych T-shirtach i niosą znaki, ale odmawiają rozmowy z reporterem, który chce usłyszeć ich obawy, prawdopodobnie jest ku temu powód. Zbieraj nazwiska, zdobywaj informacje kontaktowe i zadawaj pytania.
Rothbart, reporter, który dostał pracę w Crowds on Demand, powiedział, że jego doświadczenie skłania go do ponownego rozważenia tego, jak dziennikarze zawsze czują potrzebę „relacjonowania obu stron” historii.
„Jeśli jest jakieś wydarzenie, w którym ludzie są za czymś, a protestujący pokazują, słusznym instynktem mediów jest rozmowa z obiema stronami. A w wiadomościach przeciwnicy mogą dowodzić połową historii – powiedział.
Ale co, jeśli przeciwnicy wcale nie są przeciwnikami, ale ludźmi, którzy są po prostu zatrudnieni, by być przeciwnikami?
„Dla mnie na wynos” – powiedział Rothbart – „nie ufam mediom, ale nieufność tłumom”.
I, co ważne, chodź na spotkania. W miarę jak redukują się redakcje, osobiste relacje ustępują miejsca filmom z mediów społecznościowych ze spotkań, które są naszym świadkiem. Ta historia rozwikłała się, ponieważ dziennikarze na własne oczy dostrzegli rozwijającą się historię.
Więcej od Poyntera
- Dlaczego USA Today pożyczyło swoje strony teoretykowi spiskowemu, który właśnie został zbanowany przez YouTube?
- Fałszywe zrzuty ekranu z Miami Herald podsycają obawy przed kolejnymi zagrożeniami szkolnymi
- Z zajęć dziennikarstwa w Parkland tragedia — i nowy kurs
Powiązane szkolenia
-
Wykorzystywanie danych do znajdowania historii: informacje o rasie, polityce i nie tylko w Chicago
Porady/szkolenia dotyczące opowiadania historii
-
Odkrywanie nieopowiedzianych historii: jak robić lepsze dziennikarstwo w Chicago
Opowiadanie historii