Rekompensata Za Znak Zodiaku
Podstawa C Celebryci

Dowiedz Się Kompatybilności Za Pomocą Znaku Zodiaku

Żegnaj, Sieć Współtwórców. I dzięki za nic

Biuletyny

Kiedy HuffPost ogłosił 18 stycznia, że ​​tak było wyłączanie jego nieopłacana sieć współpracowników, serce mojego freelancera urosło o trzy rozmiary.

Sieć współtwórców, która została uruchomiona w 2005 roku, była jedną z najbardziej, jeśli nie ten najbardziej szkodliwa rzecz, która przytrafiła się niezależnemu dziennikarstwu w ciągu 13 lat, w których pracuję w tym pełnym wymiarze godzin. Byli częścią czegoś, co w tamtym czasie wydawało się lawiną, która pchała wartość treści do 0 USD.

To dlatego, że Huffington Post, jak wtedy było znane, i jego naśladowcy określają cenę pracy, którą wykonałem, aby spłacić kredyt hipoteczny i nakarmić mojego psa, dokładnie za nic. Jednocześnie rozdmuchali pogląd, że pisanie to tylko hobby, poboczny projekt, coś, co ludzie robią, próbując osiągnąć coś innego, a nie praca, którą wykonują od wieków. Pisarzom próbującym zarabiać na życie naszymi słowami powiedziano, że powinniśmy poświęcić godziny solidnej pracy nad tworzeniem treści dla kogoś innego w zamian za mglistą obietnicę „ekspozycji” – cokolwiek to jest.

Gdybym chciał się wyeksponować, stanę na rogu w otwartym trenczu, a nie na zamek błyskawiczny.

Podczas tego bałaganu nie tyle tratwy zwolnionych dziennikarzy obniżały wartość naszej pracy, co niskopłatne i niskopłatne witryny i plany, które miały na celu rozstanie się z naszą pracą za bardzo niewiele w zamian. Rozwój HuffPost zbiegł się z rozwojem wytwórni treści, takich jak Demand Media, które obiecywały firmom świeże, błyszczące treści, płacąc swoim autorom około 15 USD za sztukę . Chociaż intencje witryn takich jak McSweeney's, The Toast, Hairpin, Reductress, The Awl i witryna magazynu Women's Running mogły być dobre, przyczyniły się one do przekonania, że ​​niezależne pisanie nie jest zbyt wiele warte, ponieważ płacą tak mało — jeśli w ogóle zapłacili. (Reductress zaczęła płacić w 2016 roku. Toast Zamknięte w 2016 r. Szydło i spinka do włosów zamykają się , a Bieg kobiet był sprzedany w tym roku, ale McSweeney's nadal działa i nadal nie płacę .)

Widzę, jak odpalasz Twittera, by krzyczeć na mnie za głośne wypowiadanie tych rzeczy o twojej ulubionej witrynie — wiem, że były bardzo kochane — ale nawet jeśli zaczynały jako projekty z pasją, które nigdy do końca nie zorientowały się, jak zapłacić za siebie, głęboko… wydawcy z kieszeniami zobaczyli ich, ich ogromny ruch, i doszli do wniosku, że mogą ujść na sucho, płacąc tak mało.

Wszystkie te rzeczy stłumiły wartość naszej ciężkiej pracy, a branża ucierpiała (a przynajmniej ucierpieli w niej pisarze — stwierdziła Arianna Huffington). 315 milionów dolarów z tyłu całej tej darmowej pracy). Dlatego mam nadzieję, że jesteśmy w korekcie kursu. Zamknięcie sieci współpracowników przez HuffPost to wielki początek, ale w tym samym dniu, w którym to ogłoszono, Matt Pearce z Los Angeles Times poinformował, że Tronc chce wdrożyć coś, co wydaje się być tym samym systemem. Udostępnił slajd z prezentacji, którego – nie żartuję – użył piramida do reprezentowania schematu. Demand Media zmieniła nazwę na Leaf Group i ostatnio zaczęła docierać do freelancerów, oferując 60 dolarów za 400-600 słów „artykuł z informacją o SEO”, zgodnie z e-mailem przesłanym mi od innego autora.

I oczywiście miejsca nadal chcą, abyśmy pisali za darmo. Amy Poehler Mądre dziewczyny uruchomiony z stanowisko, że „stanowiska współpracowników są bezpłatne, ale elastyczne”. (Nie wiem, czy to stanowisko się zmieniło — nie zwrócili prośby o komentarz, a kiedy wcześniej zapytałem ich o to na Twitterze, zablokowali moje konto). Katalog myśli był ostatnio zabieganie nieodpłatna praca z wierszem „Chcemy zobaczyć, jak nasi goście pisarze radzą sobie na naszej stronie przed omówieniem wynagrodzenia”. I pomimo poręczy rok temu, że „nieustannie walczy z firmami, które chcą, abym obnażył moją duszę, ujawnił mój smutek, radość i fragmenty mojej historii, które spędziły dekady okryte wstydem… za darmo”, blogerka Kelly Roberts (która, pełne ujawnienie, był krytyczny mojego Praca ) niedawno zmienił nazwę swojej witryny na Ona może i zrobiła , który prosi innych o opowiadanie swoich historii za pomocą zastrzeżenie że „zrzekają się prawa do wynagrodzenia pieniężnego za pracę opublikowaną na tej stronie” poprzez przesłanie.

Kiedy publikacje wciąż nie rozumieją, dlaczego mieliby zawracać sobie głowę płaceniem swoim autorom, wiem, że ta bitwa jeszcze się nie skończyła. Nie wiem, czy kiedykolwiek będzie. Ale przynajmniej odchodzimy od tego, że nasza praca jest nic nie warta, jedna zamknięta sieć współpracowników na raz.