Dowiedz Się Kompatybilności Za Pomocą Znaku Zodiaku
Bill Simmons o przejściu na wideo, płatne subskrypcje i tym razem prawie zrezygnował z dziennikarstwa
Biznes I Praca

Bill Simmons przybywa na światową premierę „Million Dollar Arm” w El Capitan Theatre w Los Angeles. (Zdjęcie: Chris Pizzello/Invision/AP, plik)
Bill Simmons może być jednym z największych nazwisk w dziennikarstwie sportowym, ale nie zaczął w ten sposób. Zanim dołączył do ESPN, zanim został zwolniony, zanim założył własną stronę, był blogerem dla AOL Digital Cities Boston, publikując posty za 50 USD tygodniowo.
„Zrobiłbym wszystko, żeby ktoś mnie przeczytał” – opowiadał Simmons w: ostatnie wydanie jego tytułowego podcastu. „I myślę, że płacili mi 50 dolarów tygodniowo przez pierwsze trzy miesiące. I właśnie spuściłem sobie tyłek i ostatecznie dostałem 200 dolarów tygodniowo”.
Simmons, który zbudował karierę na własnej (prawie) nieodpłatnej pracy, rozważał niedawne kontrowersje dotyczące słabo opłacani blogerzy SB Nation , wartość reklamy cyfrowej i czas, w którym prawie zrezygnował z dziennikarstwa w tym tygodniu z redaktorem Ringer-at-Large Bryanem Curtisem i reporterem Wall Street Journal Jasonem Gayem. Oto najciekawsze fragmenty, przez SoundCloud :
O pracy za darmo
Z mojego punktu widzenia, w 1997 roku byłem poza biznesem prasowym przez prawie rok, a jest strona Digital City Boston, która ma faceta od filmu, który staram się być jego facetem od sportu. Zrobiłbym wszystko, żeby ktoś mnie przeczytał. I myślę, że płacili mi 50 dolarów tygodniowo przez pierwsze trzy miesiące. I właśnie spuściłem sobie tyłek i ostatecznie dostałem 200 dolarów tygodniowo. A ja jeszcze przez ponad rok byłem barmanem na boku. I nie pamiętam, kiedy doszedłem do momentu, w którym płacili mi 550 lub 600 dolarów tygodniowo. Ale prawdopodobnie zajęło to około 15-18 miesięcy — żadnych korzyści.
I robiłem tę stronę przez cztery lata, po prostu starając się być widzianym. I to jest do bani. I po pewnym czasie staje się to zniechęcające. Ale z drugiej strony nie ma innego sposobu, żebym mógł stworzyć sobie przerwę. Więc patrzę na kogoś takiego jak… no wiesz, spójrz na Kevina O’Connora, jednego z naszych młodych pisarzy o koszykówce. Pisał dla CelticsBlog, kiedy go zobaczyliśmy. I nie wiem, co dla nich robił. Pewnie zarabiał trochę, ale nie za dużo. …Ale nigdy byśmy go nie widzieli, gdyby nie był na tej stronie. Jest to więc paragraf 22, w którym nie możesz zostać zauważony, chyba że piszesz – i może to być SB Nation, może być fanside… może to być Deadspin, może być wszędzie. Ale musisz jakoś zostać zauważony. Nikt nie powie: „Zostałeś zatrudniony”.
O prawie rzuceniu dziennikarstwa
Część z tego musi sprowadzać się do „jak długo robisz coś, zanim się poddasz?”… Były dwa różne punkty, kiedy prawie się poddałem. 1996, po tym jak opuściłem The Herald. A potem w 2000 roku, trzeci rok mojej strony. Moja strona była dobra. Miałem publiczność, ale nie mogłem się przebić, nie mogłem przejść przez garb. I pamiętam, jak pod koniec tego lata wychodziłem na kolację z moją przyszłą żoną, mamą i ojczymem. A ja pomyślałem: „Myślę, że się poddam. Myślę, że zajmę się nieruchomościami komercyjnymi. I myślę, że wielu pisarzy osiągnęło ten punkt, w którym po prostu idziesz: „Czy to jest tego warte? Czy to się stanie?”.
…Jestem pewien, że są ludzie, którzy się poddali, a którzy nie powinni.
O reklamie cyfrowej
Myślę, że obecnie problemem jest to, że stary model Internetu z reklamami na stronach internetowych nie był dobrym modelem. Myślę, że większości firm zajęło to dużo czasu. Kiedy zdali sobie z tego sprawę, model przesunął się na ludzi tworzących treści. A oni mówili: „O nie! Wcześniej było świetnie!”. Wcześniej nie był to świetny model.
…Rzeczy zawsze poruszają się w trendach, które są prawie zbyt surowe. Wszyscy mówią: „Wideo, wideo, wideo!”. To tak: „Cóż, jest wiele sposobów na zintegrowanie sponsorów”. Są treści markowe i podcasty. Na początku i na końcu materiału są reklamy wideo. …Możesz stać się bardziej kreatywny. Myślę, że stary sposób „tu jest sztandar dla twojej kolumny Piotra Króla – ten model odchodzi i nie wróci.
Na płatnych treściach
Model, który jest naprawdę dobry i jest modelem, który moim zdaniem odniesie długofalowy sukces, to model, w którym „oto niektóre z naszych rzeczy i możesz przeczytać 10 naszych artykułów lub 12. Ale jeśli chcesz całość shebang, oto kwestia subskrypcji.” Ten model działa.